Komisja Europejska wyraziła we wtorek zaniepokojenie, że zwyżkowanie cen ropy może zagrozić wzrostowi w UE i dążeniu do dalekosiężnych reform, mających zdynamizować europejską gospodarkę.Komisarz ds. energii Andris Piebalgs przedstawił pięciopunktowy plan reakcji na rosnące ceny.
"Obecne bardzo wysokie ceny ropy są niewątpliwie powodem zaniepokojenia Unii Europejskiej" - powiedział Piebalgs na konferencji prasowej.
Podkreślił, że Komisja niepokoi się nie tylko o dobro obywateli Unii Europejskiej, lecz także o wpływ cen ropy na wzrost ekonomiczny, a zwłaszcza na ambitny cel, by do 2010 roku gospodarka UE stała się najbardziej dynamiczna na świecie.
Zdaniem Piebalgsa odpowiedzią na rosnące ceny ropy powinno być w pierwszej kolejności redukowanie zapotrzebowania na energię. Mają temu służyć wspierane ze środków unijnych programy zwiększania wydajności energetycznej. Drugi punkt planu Piebalgsa to rozwijanie alternatywnych źródeł energii.
Ponadto komisarz zaapelował o większą "przejrzystość i przewidywalność" na rynkach ropy, czemu mają służyć częstsze publikacje statystyk dotyczących rezerw ropy oraz "dialog" z krajami OPEC, Rosją i Norwegią. Zapowiedział też utworzenie forum, które przedstawi propozycje zwiększenia stabilności rynków ropy i gazu. Pierwsze spotkanie w tej sprawie odbędzie się 20 września w Berlinie.
Przyznając, że w krótkim i średnim okresie głównym źródłem energii na świecie pozostanie ropa, Piebalgs powiedział, że potrzebny jest wzrost zaopatrzenia w ropę i gaz oraz większa liczba rafinerii.
Inga Czerny