Komórki 4G ruszą później

Kamil Kosiński
18-11-2009, 00:00

Futurystyczne wizje niedługo zaczną się ziszczać. Ale nie w Polsce. U nas telefonia czwartej generacji to ciągle pieśń przyszłości.

Na LTE trzeba w Polsce poczekać kilka lat

Futurystyczne wizje niedługo zaczną się ziszczać. Ale nie w Polsce. U nas telefonia czwartej generacji to ciągle pieśń przyszłości.

Rok 2010 może się okazać punktem zwrotnym w rozwoju komunikacji mobilnej. Konsorcjum 3GPP zakończyło bowiem prace nad komercyjną wersją standardu LTE (Long Term Evolution) i właśnie w 2010 r. można się spodziewać pierwszych jego komercyjnych wdrożeń. Dostawcy infrastruktury mają gotowe rozwiązania techniczne i czekają tylko na decyzje zakupowe operatorów. Jeśli ci ostatni je podejmą, telefonia mobilna wejdzie w erę czwartej generacji. Ale choć właśnie tak mówi się o LTE, będzie to pierwsza technologia sieci mobilnych, w której priorytetem nie będą głosowe połączenia komutowane, lecz pakietowa transmisja danych, będąca operatorskim przejawem unified communications.

— W sieciach trzeciej generacji, bazujących na standardzie UMTS, jest większy przepływ niż w należących do drugiej generacji technologiach GPRS czy EDGE. Ale sama architektura sieci pozostaje kompromisem między przesyłem głosu i danych. LTE to typowa sieć pakietowa przeznaczona do przesyłania danych — podkreśla Michał Rabiega, menedżer rozwiązań radiowych w polskim oddziale Nokia Siemens Networks.

Najlepiej widać to po dostępnych prędkościach transmisji. LTE to 170 Mbit/s, a uchodzący do niedawna za demona prędkości UMTS — 7,2 Mbit/s. W dodatku zarówno warunki pogodowe, jak i liczba użytkowników korzystających z tej samej stacji bazowej wpływają na zmniejszenie tego parametru. Ale to przypadłość każdej technologii radiowej. Sieci LTE też nie będą od tego wolne. Mimo to ich możliwości wydają się zupełnie futurystyczne.

Do czego może posłużyć LTE, wskazał np. projekt LTE Connected Car, wspólne przedsięwzięcie firm Alcatel-Lucent, Atlantic Records, QNX Software Systems, Toyota Motor Sales USA, chumby i Kabillion. Stworzyły one koncepcyjny samochód o niespotykanych dotąd funkcjach. Wykorzystując łącze LTE, oferuje on m.in. dostęp do wideo na żądanie i gier online dla wielu graczy na ekranach wbudowanych w zagłówki przednich foteli. W obecnie wykorzystywanych standardach transmisji radiowej gry wielosobowe nie są możliwe nawet na komputerach stacjonarnych. Po prostu nie ma gwarancji tak małego opóźnienia transmisji, by gracze jednocześnie oglądali na monitorach obraz odzwierciedlający ten sam moment gry.

Z dala od nas

Na pierwszych operatorów, którzy komercyjnie wdrożą standard LTE, typuje się japoński NTT Dodomo i amerykański Verizon Wireless. Wśród firm telekomunikacyjnych, które zawarły już umowy na dostawy infrastruktury niezbędnej do budowy sieci nowej generacji, są także szwedzka Telia Sonera, amerykański MetroPCS i bahrajński Zain.

— W 2010 roku powstanie prawdopodobnie 15 komercyjnych sieci LTE. Dostawcy infrastruktury do większości z nich nie zostali jeszcze wybrani i ogłoszeni. 40 operatorów w 21 krajach potwierdziło plany budowy sieci LTE w najbliższych trzech latach — mówi Marcin Zych, szef działu rozwiązań radiowych w polskim oddziale Ericssona.

— Równolegle pojawiają się pierwsze decyzje co do wyboru dostawców terminali abonenckich, które są punktem krytycznym dla możliwości komercyjnego udostępnienia usług. Oznacza to, że pierwsi operatorzy sieci LTE zaczną świadczyć usługi komercyjne już za około rok, a globalnej lawiny należy się spodziewać w latach 2011-12 — dodaje Daniel Kotow, menedżer odpowiedzialny za rozwój rynku rozwiązań bezprzewodowych w polskim biurze Alcatel-Lucent.

HSPA opóźni LTE

Polska będzie zapewne jednak w drugiej grupie krajów uruchamiających LTE. Wynika to choćby z tego, że dopiero w 2010 r. ma być ogłoszony przetarg na częstotliwości w paśmie 2,6 GHz, które uważa się za przeznaczone dla LTE.

— Z technicznego punktu widzenia nie ma przeciwwskazań, by LTE działało na wykorzystywanych już przez operatorów częstotliwościach 900, 1800 czy 2100 MHz. Ale są one wykorzystywane do świadczenia obecnych usług telefonii mobilnej. A nową technologię łatwiej wdrożyć na zupełnie nowych częstotliwościach, bo w poczatkowej fazie nie trzeba zwalniać już wykorzystywanych zasobów czestotliwości. — tłumaczy Michał Rabiega.

Poza tym spory potencjał drzemie jeszcze w technologii HSPA. Określa się ją mianem 3,5G, bo oferuje szybkość transmisji do 21 Mbit/s.

— A LTE najszybciej rozpowszechni się w krajach, w których wyczerpała się już pojemność sieci HSPA — podkreśla Marcin Zych.

O tym, że na LTE przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać, świadczy też to, że żaden z czterech działających w Polsce operatorów komórkowych nie był w stanie przekazać nam daty planowanego komercyjnego uruchomienia sieci w tym standardzie.

Kamil Kosiński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Komórki 4G ruszą później