Komórkowy przetarg niezgody

Marcin Kuśmierz
28-02-2005, 00:00

Jeszcze w tym roku mogą się pojawić nowi operatorzy sieci komórkowych. Warunkiem jest poprawna realizacja przetargu przez regulatora rynku.

Przetargiem na przydzielenie nowych częstotliwości dla sieci komórkowych gospodarka żyje od wielu miesięcy. Przygotowania Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty budzą wiele emocji. Gra idzie o potencjalne wejście na rynek, który w ubiegłym rok wart był około 20 mld złotych. Chętnych jest wielu, problem w tym, że większość z nich oczekuje preferencyjnych warunków, a na to Centertel, Polkomtel i Polska Telefonia Cyfrowa (PTC) się nie godzą.

— Wejście kolejnego gracza na polski rynek na pewno zwiększyłoby jego konkurencyjność. Opinie obecnych operatorów komórkowych, którzy podkreślają, że czwarty gracz może zaszkodzić polskiemu rynkowi telekomunikacyjnemu, nie są prawdziwe i są zwykłą próbą obrony bardzo dobrej pozycji rynkowej trzech działających operatorów. Firmy te otrzymały jednak obietnicę od poprzednich władz, że kolejny gracz nie będzie miał łatwiejszego zadania od nich, i to według mnie broni ich stanowiska — mówi Wojciech Piechocki, szef serwisu GSMonline.pl.

Nowi — starzy gracze

Wśród zainteresowanych udziałem w przetargu wymienia się od miesięcy m.in. Tele2, Netię, Energis i Hutchisona, operatora międzynarodowej sieci 3. Chcą do niego przystąpić również działający w Polsce operatorzy sieci komórkowej. Część podmiotów aspirujących do wybudowania sieci komórkowej może mieć problemy z zapewnieniem finansowania tej inwestycji, chodzi zarówno o poniesienie opłat za przyznane częstotliwości jak i potencjalną budowę sieci teleinformatycznej. Dlatego rodzime firmy rozglądają się za zasobnymi finansowo partnerami, którzy oprócz know-how zapewniliby znaczną część budżetu na inwestycje.

Do wzięcia są częstotliwości UMTS oraz GSM 1800, teoretycznie w ich posiadaniu mogą znaleźć się różne podmioty. Pod koniec roku może w Polsce funkcjonować nawet pięć sieci komórkowych

Wszyscy krytykują

Wstępna koncepcja przetargu przedstawiona przez URTiP do konsultacji została skrytykowana zarówno przez podmioty nowe jak i działających już operatorów sieci komórkowej. Pierwsi zarzucili regulatorowi, że koncepcja przetargu faworyzuje Centertela, Polkomtela i PTC i w efekcie hamuje rozwój konkurencji w tym segmencie rynku, drudzy — że wstępne warunki dyskryminują tych którzy w budowę sieci zainwestowali miliardy złotych.

— Proponowane przez prezesa URTiP warunki przetargu prowadzą do nierównego traktowania podmiotów. Takie podejście regulatora może spowodować zmniejszenie zainteresowania obecnie działających operatorów dalszym inwestowaniem w rynek telefonii komórkowej — przekonuje Grażyna Piotrowska-Oliwa, pełnomocnik zarządu TP, w piśmie przesłanym do URTiP.

Wszystkie zainteresowane strony zgadzają się z jednym — koncepcja była pełna błędów i nieścisłości, bez poprawienia jej trudno będzie z sukcesem zakończyć postępowanie przetargowe.

— Większy nacisk powinien zostać położony na wiarygodność finansową i rozwiązania techniczne oraz zachowanie warunków konkurencji, a mniejszy na czynniki finansowe. Taka proporcja kryteriów powinna umożliwić nowym podmiotom udział w przetargu na rozsądnych warunkach — twierdzi Christian Salbaing, dyrektor zarządzający Hutchison Europe, operatora sieci 3.

Kluczowy roaming

Jeśli nowe częstotliwości otrzyma podmiot dotychczas nieobecny na rynku komórkowym, to do szybkiego startu sieci niezbędny mu będzie roaming krajowy (możliwość odpłatnego wykorzystania sieci innych operatorów). Problem w tym, że Centertel, Polkomtel i PTC nie kwapią się do udostępnienia własnych zasobów konkurentowi, zwłaszcza że same miały zakaz wykorzystania roamingu krajowego. Regulator może to jednak wymusić decyzjami administracyjnym, tyle że operatorzy z pewnością je zaskarżą.

Opinie analityków co do potrzeby udostępnienia roamingu są podzielone. Z jednej strony wszyscy zdają sobie sprawę, że znacznie przyśpieszy on wejście na rynek kolejnego gracza, z drugiej — nie będzie mobilizował go do inwestycji w budowę sieci. Istnieją obawy, że brak precyzyjnych zapisów dotyczących nakładów inwestycyjnych ze strony zwycięzcy przetargu może doprowadzić w praktyce do wystartowania pierwszego operatora wirtualnego, który będzie bazował na istniejącej już infrastrukturze sieciowej. Gdyby doszło do takiego stanu, przetarg okazałby się porażką.

Benefity z przetargu

Już sama zapowiedź przydzielenia nowych częstotliwości podziałała stymulująco na wzrost konkurencyjności na rynku. W ciągu ostatniego roku ceny połączeń i wiadomości (SMS, MMS) spadły o kilkadziesiąt procent, rynkowym standardem stało się też sekundowe rozliczenie czasu rozmowy od początku jej trwania. To ewenement na skalę europejską. W efekcie tych zmian Polacy mają obecnie dostęp do jednych z najniższych stawek połączeń spośród krajów UE. Działający operatorzy komórkowi ostrzegają, że wejście na rynek kolejnego gracza może procesy spadku cen zahamować, bo inwestować w rozwój sieci będą bardziej zachowawczo. Innego zdania są zainteresowani wejściem do „mobilnej gry”.

— Jedynie czwarty operator może zmienić skutecznie istniejący stan rzeczy, oferując klientom większy wybór usług po korzystniejszych cenach. Nowy operator będzie miał silną motywację do świadczenia usług i oferowania produktów nie proponowanych dotąd przez operatorów działających na rynku — przekonuje Wojciech Mądalski, szef Netii, w opini przesłanej do URTiP.

Będą nowe sieci?

Nowi kandydaci do zagospodarowania częstotliwości deklarują, że kolejna sieć może wystartować jeszcze w tym roku. To niestety raczej element kampanii medialnej niż realny termin. Nawet jeśli regulator zakończy postępowanie w zadeklarowanym terminie, to będzie musiał zmierzyć się jeszcze z działającymi operatorami, głównie w kwestii spornego roamingu. Teoretycznie nowy operator może pojawić się na rynku za mniej więcej rok, w wariancie pesymistycznym nie będzie go jeszcze kilkanaście miesięcy. Chyba że częstotliwości dostaną działający już operatorzy, wówczas problemu nie będzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kuśmierz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Telekomunikacja / Komórkowy przetarg niezgody