Komorowski: bazowanie na sojuszu z W.Brytanią - błędne

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-11-28 10:12

Wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) ocenił jako błędną koncepcję premiera Kazimierza Marcinkiewicza oparcia polskiej polityki zagranicznej na sojuszu z Wielką Brytanią, która w tym półroczu przewodniczy UE.

Wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) ocenił jako błędną koncepcję premiera Kazimierza Marcinkiewicza oparcia polskiej polityki zagranicznej na sojuszu z Wielką Brytanią, która w tym półroczu przewodniczy UE.

    Komorowski odniósł się w ten sposób do pierwszej podróży zagranicznej premiera do Londynu. Platforma Obywatelska zarzuciła w niedzielę rządowi "całkowitą nieskuteczność" w polityce międzynarodowej w związku z nieoficjalnymi informacjami, że w proponowanym obecnie budżecie Unii Europejskiej na lata 2007-2013 Polska straci 6 miliardów euro. Wcześniejszy projekt unijnego budżetu zakładał, że nasz kraj otrzyma w latach 2007-13 około 60 mld euro.

    "Dzisiaj widać gołym okiem, że błędna była opinia pana premiera, że należy polską politykę zagraniczną, także unijną, oprzeć o sojusz z Wielką Brytanią" - powiedział w poniedziałek Komorowski w radiu Zet. Dodał, że premier Marcinkiewicz "tak to ustawiał, że jedzie do Wielkiej Brytanii jako tego najważniejszego partnera".

    Jak powiedział Komorowski, okazało się, że ten najważniejszy partner ma swoje własne interesy i działa wbrew dotychczasowej obowiązującej w UE praktyce, że państwo, które przewodniczy Unii, nie załatwia swoich własnych interesów. "Wielka Brytania zachowuje się wręcz przeciwnie" - powiedział Komorowski.

    "Dzisiaj wiadomo, że są dwa kraje, które tak naprawdę mogą rozstrzygać te kwestie w UE: Francja i Niemcy" - podkreślił wicemarszałek Sejmu. Jego zdaniem, problem w tym, czy rząd PiS "schowa do kieszeni swoje uprzedzenia antyniemieckie" i rozpocznie negocjacje i zabiegi o to, by mieć wspólne stanowisko z Francuzami i Niemcami.

    W ocenie Komorowskiego, drugi pomysł na walkę o korzystny kształt unijnego budżetu to budowanie "frontu wszystkich mniejszych państw - nowych członków UE". Jak dodał, jest to koncepcja realizowana obecnie przez ministra spraw zagranicznych Stefana Mellera. Komorowski zaznaczył, że to dobra strategia, ale jest na nią "trochę późno".