Komorowski o wecie: możemy mieć UE przeciw sobie

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 23-11-2006, 17:30

Możemy mieć całą Unię Europejską przeciwko sobie - tak uwzą lider PO Bronisław Komorowski. Przyznał, że nie wie co skłoniło rząd do takiej decyzji.

Możemy mieć całą Unię Europejską przeciwko sobie - tak skomentował podtrzymanie polskiego weta wobec mandatu negocjacyjnego przed negocjacjami z Rosją lider PO Bronisław Komorowski. Przyznał, że nie wie co skłoniło rząd do takiej decyzji.

Polska podtrzymała w czwartek swoje weto w sprawie rozpoczęcia negocjacji nowego porozumienia UE-Rosja. Oznacza to, że na piątkowym szczycie UE-Rosja w Helsinkach negocjacje w sprawie nowego unijno-rosyjskiego układu o partnerstwie się nie rozpoczną.

"Prawdopodobnie będzie tak, że przy braku postępu w negocjacjach polsko-rosyjskich,(...) możemy mieć za chwilę także całą Unię Europejską przeciwko sobie" - zaznaczył lider PO.

Jego zdaniem, nie wytłumaczyliśmy Unii "w stopniu wystarczającym" dlaczego nie przyjmujemy propozycji Unii.

Finlandia, która przewodniczy teraz UE proponowała, by dołączyć do mandatu negocjacyjnego deklarację, w której UE zastrzega sobie możliwość zawieszenia negocjacji z Rosją, "jeśli wymagać tego będą okoliczności".

"To wymaga wyjaśnień. Ja dzisiaj jestem jak najdalszy od krytykowania rządu polskiego, raczej formułuję oczekiwania i wskazuję rządowi polskiemu potrzebne kierunki działania" - zaznaczył polityk PO.

W jego ocenie, tworzy się sytuacja, w której "niewiele rozumiemy z tego wszystkiego co się dzieje".

"Jest jakaś przyczyna, dla której rząd polski podtrzymał swoje weto. Ja tego nie wiem i chciałbym się tego dowiedzieć" - powiedział Komorowski.

Lider PO zastanawia się czy działania takie nie przyniosą więcej szkód niż zysku. "Oby się nie okazało, że na końcu jedynym efektem będzie podwyżka, od przyszłego roku, cen rosyjskiego gazu o 10 proc." - ocenił.

Jak zaznaczył, "strona polska powinna w tej chwili bardzo intensywnie wyjaśniać opinii publicznej nie tylko polskiej, ale europejskiej swoje dążenia, swoje cele, bo będziemy mieli za chwile prawdopodobnie do czynienia z dużą falą bardzo krytycznych artykułów o Polsce".

Komorowski oczekuje, że polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podejmie ofensywę w stosunku do liczących się mediów zachodnich, by nie ukazały się w nich artykuły przedstawiające nasz kraj w niekorzystnym świetle.

"Czy dobrze się stało to zobaczymy po skutkach" - zaznaczył polityk Platformy. Jak dodał "sięganie po straszak weta może być uzasadnione pod warunkiem, że się jednocześnie coś ustala z krajami Unii Europejskiej, przekonuje się je do jakiegoś wspólnego działania".

"Pani minister Anna Fotyga powinna latać samolotem od jednej do drugiej stolicy krajów UE i przekazywać, także dla mnie nieznane, zamiary strony polskiej" - powiedział Komorowski.

Polska postawiła w ubiegły poniedziałek weto w sprawie unijnego mandatu na negocjacje z Rosją, żądając rozstrzygnięcia sporu w sprawie nałożonego rok temu przez Rosję embarga na niektóre polskie produkty mięsne i roślinne. Bez mandatu negocjacje UE- Rosja nie mogą się rozpocząć.

Początkowo Polska blokując rozpoczęcie rozmów UE-Rosja, domagała się także ratyfikowania przez Rosję Europejskiej Karty Energetycznej i podpisania protokołu tranzytowego do karty. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane