Komorowski mówił, że zadaniem senatorów jest czuwanie nad jakością prawa. "Nie zawsze w przeszłości działo się w tej materii najlepiej" - zaznaczył.
"Zbyt często bowiem prawo było tworzone naprędce z doraźnej politycznej potrzeby, zbyt wiele pomysłów wprowadzanych było i jest w ostatniej chwili. To musi ulec zmianie. Potrzebne jest takie procedowanie nad projektami ustaw, aby efekt końcowy nie budził wątpliwości natury konstytucyjnej" - powiedział Komorowski.
Ważny jest - jak uznał prezydent - większy nacisk na "publiczną debatę towarzyszącą pracom nad przygotowywanym prawem". "Szczególnie wtedy, gdy dotyczy to kwestii trudnych i kontrowersyjnych, wokół których trzeba budować zgodę społeczną, akceptację społeczną, bo bez niej żadne prawo nie będzie budowało autorytetu państwa" - uznał Komorowski.
Komorowski podkreślił, że debata w Senacie powinna być "w najwyższym stopniu merytoryczna i w jak najmniejszym stopniu naznaczona myśleniem w kategoriach partyjnych". "Refleksja nad powstaniem prawa czyni Senat naturalnym sojusznikiem urzędu prezydenckiego" - ocenił.
Komorowski zwrócił też uwagę, że "zbyt mała dbałość o zachowanie konstytucyjnej poprawności ustaw staje się niepotrzebnym obciążeniem w relacjach parlament-prezydent".