Polskie rodziny są coraz bardziej majętne, twierdzi Główny Urząd Statystyczny. Z ostatniego raportu wynika, że jedna osoba w polskim gospodarstwie domowym, po opłaceniu podatków i składek ubezpieczeniowych, dysponuje co miesiąc dochodem wielkości 1340 zł. To o 3,2 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Przy tym, udział wydatków w tak liczonym dochodzie rozporządzalnym w 2014 r. spadł do 80,5 proc. (w 2013 r. wynosił 81,7 proc.), a to oznacza to, że Polacy mogą pozwolić sobie na większe oszczędności. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że są to tylko dane uśrednione dla całego kraju.
Rzeczywistość wygląda inaczej. Z bardziej szczegółowych danych GUS wynika m.in., że wydatki w 20 proc. najbiedniejszych gospodarstwach domowych stanowią 127 proc. dochodów, a to oznacza że są one skazane na pożyczki. W przypadku 20 proc. tych najmajętniejszych wydatki stanowią tylko 41 proc. dochodów. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny najbogatszych wynosi 2748 zł na osobę i był prawie 6,5-krotnie wyższy od analogicznego dochodu najbiedniejszych.
Jeśli przyjrzymy się poszczególnym grupom społeczno-ekonomicznym okaże się, że najmniej kolorowo mają... rolnicy. Dochód rozporządzalny w przeliczeniu na jedną osobę w rodzinie trudniącej się rolnictwem wynosi obecnie 1051 zł i jest aż o 21,6 proc. niższy od średniej w gospodarstwach ogółem. W dodatku, rolnicy są jedyną grupą społeczną, która w Polsce z roku na rok biednieje. W tym samym czasie coraz większym majątkiem dysponują nie tylko przedsiębiorcy i osoby pracujące, ale również renciści i emeryci, zależni w dużej mierze od hojności ZUS-u.
Nic dziwnego, że w gospodarstwach rolników notuje się również najniższe wydatki (799 zł). Średnio w całej Polsce wydatki jednej osoby w gospodarstwie domowym wyniosły w 2014 r. 1076 zł, o 1,6 proc. więcej niż rok temu.
Więcej na interaktywnym WYKRESIE DNIA: