Koncerny mogą ruszyć do ofensywy

Jarosław Królak
opublikowano: 2005-12-14 00:00

Firmy farmaceutyczne mogą wznawiać przegrane procesy z organami celnymi w tzw. sporach marżowych — wynika z wczorajszego wyroku.

Bardzo dobra wiadomość dla branży farmaceutycznej. Wczoraj sędziowie Trybunału Konstytucyjnego (TK) orzekli, że przepis — na podstawie którego NSA odmówił wyłączenia sędzi Ewy Wrzesińskiej-Jóźków — jest niezgodny z konstytucją.

TK polecił Sejmowi jak najszybsze poprawienie bezprawnej regulacji, a firmy zapewnił, że mogą teraz domagać się wznawiania przegranych procesów, w których orzekała sędzia Jóźków. Czy koncerny farmaceutyczne skorzystają z tej furtki i ruszą do kontrofensywy z wyrokiem trybunału w rękach? GlaxoSmithKline (GSK), zwycięzca w TK, nie ukrywa, że tak.

Winne było prawo

GSK bezskutecznie starało się o wyłączenie od orzekania w sprawach firmy sędzi Ewy Jóźków w wartych miliardy złotych głośnych sporach marżowych (ramka) z organami celnymi. Procesy miały epilog w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (NSA). Wszystkie firmy farmaceutyczne (32) przegrały wszystkie sprawy (łącznie było ich kilkaset). W sporej części spraw wyroki wydawała sędzia Jóźków. Kilka firm twierdziło, że są uzasadnione obawy o bezstronność sędzi (która zajmowała się weryfikacją zgłoszeń celnych) i domagało się jej wyłączenia. Dlaczego? Bo jako wiceprezes Głównego Urzędu Ceł wydała niekorzystną dla importerów leków interpretację przepisów celnych, którą następnie stosowały podległe jej organy. Potem została sędzią NSA i wyrokowała w odwołaniach firm od decyzji organów... celnych. Ani jedna firma nie wygrała. NSA odrzucił wnioski o jej odsunięcie od tych spraw, argumentując, że... nie ma do tego podstaw, a sędzia jest bezstronna. GSK zaskarżyło do TK przepisy, na podstawie których odmówiono wyłączenia sędzi, argumentując, że ograniczono prawo firmy do obrony. Skarga okazała się skuteczna.

— Bardzo się cieszymy z tego wyroku, który poprawia standardy wymiaru sprawiedliwości. Gdy dostaniemy pisemne uzasadnienie orzeczenia, to przystąpimy do procedury wznawiania przegranych postępowań. Teraz będziemy mieć szanse na w pełni bezstronny sąd — mówi Nina Półtorak, radca prawny reprezentujący GSK.

Co stwierdzili sędziowie TK?

— Zakwestionowany przepis zawęża możliwości wyłączenia sędziego, wobec którego są podejrzenia o brak bezstronności. Prawo powinno umożliwiać zbadanie, czy zarzuty o stronniczość sędziego (takie, jakie wystąpiły w przypadku sędzi NSA) są zasadne. Sejm musi szybko poprawić przepisy — mówi Janusz Niemcewicz, sędzia TK.

Z rzecznikiem NSA nie udało nam się wczoraj skontaktować.

Czy ruszy lawina

Czy w tej nowej sytuacji prawnej koncerny ruszą wznawiać przegrane procesy? Zdaniem Ireny Rej, prezes Farmacji Polskiej, muszą najpierw skalkulować, co im się bardziej opłaca.

— Niewątpliwie część firm zażąda wznowienia procesów. To są jednak indywidualne decyzje i każdy podejmie je z rozwagą. Furtka jest jednak szeroko otwarta — mówi Irena Rej.

O to samo zapytaliśmy także mecenas Dorotę Szubielską, która prowadziła sprawy kilku dużych firm farmaceutycznych.

— Przez kilka lat koncerny wyłożyły niemałe pieniądze na spory marżowe. Zapewne niektórzy podejmą dalszą walkę — szczególnie ci, którzy przegrali duże kwoty. Nie sądzę jednak, aby ruszyła lawina i wszyscy nagle zażądali wznawiania przegranych procesów — uważa Dorota Szubielska.