Koncesje kością niezgody

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2014-02-10 00:00

Firmy narzekają, minister środowiska odpowiada, mówiąc o polityce koncesyjnej dla kopalin

Dostrzegamy problem i rozwiążemy go — tak spór o koncesje miedziowe między KGHM a Miedzi Copper komentuje Maciej Grabowski, minister środowiska. Spór dotyczy dwóch koncesji, Bytom Odrzański i Kotla, na których obie firmy chciały szukać miedzi. Resort środowiska, w którego gestii leży przyznawanie koncesji, przydzielił je Miedzi Copper, firmie należącej do kanadyjskiego funduszu Lumina Capital. KGHM, kontrolowany przez państwo koncern miedziowy, od razu zapowiedział, że się odwoła.

Z NIEMIEC DO POLSKI: Maciej Grabowski, minister środowiska, spodziewa się w tym
 roku i przedłużania, i przekształcania, i wygaszania koncesji łupkowych. Chętnie przy tym
 podkreśla, że są tacy inwestorzy, jak 3Legs, którzy rezygnują z aktywności na innych rynkach,
 np. niemieckim, by skoncentrować się wyłącznie na Polsce. [FOT. WM]
Z NIEMIEC DO POLSKI: Maciej Grabowski, minister środowiska, spodziewa się w tym roku i przedłużania, i przekształcania, i wygaszania koncesji łupkowych. Chętnie przy tym podkreśla, że są tacy inwestorzy, jak 3Legs, którzy rezygnują z aktywności na innych rynkach, np. niemieckim, by skoncentrować się wyłącznie na Polsce. [FOT. WM]
None
None

— Kryteria były niejasne — mówi Herbert Wirth, prezes KGHM.

Niejasna polityka

— Faktycznie, nie ma dziś opisanej prawem procedury porównywania wniosków o koncesje obejmujące złoża konwencjonalne. Dla porównania: w węglowodorach niekonwencjonalnych takie procedury już funkcjonują. Ich brak prowadzi natomiast do sytuacji, w której trudno jest organowi koncesyjnemu podjąć decyzję w starciu ze sprzecznymi interesami przedsiębiorców. Uregulujemy to w nowelizacji prawa geologicznego i górniczego [według deklaracji, ma trafić do rządu w ciągu dwóch tygodni — red.] — mówi Maciej Grabowski. Podkreśla jednak, że obie firmy dostały ostatnio spore zezwolenia: KGHM — na około 700 km 2 , a Miedzi Copper — na około 400 km 2 .

— Obie firmy są poważne i obie zadeklarowały bogaty program rozpoznawczo-poszukiwawczy, z wieloma wierceniami. Nie możemy nikogo dyskryminować. Poza tym celem ministra środowiska jest doprowadzenie do tego, aby złoża były rozpoznawane, bo to daje przesłanki do ich racjonalnego wykorzystania — twierdzi Maciej Grabowski.

O tym, że polityka koncesyjna w Polsce jest niejasna, świadczy też fakt, że niedawno musiał się wypowiedzieć na jej temat Najwyższy Sąd Administracyjny, który uznał, że jeśli o daną koncesję ubiega się przynajmniej dwóch przedsiębiorców, to obowiązkowe powinno być przeprowadzenie przetargu. Resort tego nie robił. Rywalizacja o koncesje to dla polskich urzędników sprawa relatywnie nowa, bo boom na surowce zaczął się ledwie kilka lat temu. Zagraniczni inwestorzy zaczęli się interesować i koncesjami łupkowymi, i węglowymi, i miedziowymi, i na sól potasową, ścierając się z administracją niegotową do takiego ruchu w interesie.

Narzekania firm

Najgłośniej krzyczą dziś firmy poszukujące gazu z łupków, bo jest ich dużo i są dobrze zorganizowane. Alarmują np., że procedury koncesyjne trwają w Polsce średnio aż 8 miesięcy. Resort środowiska obiecuje poprawę. Już zresztą jest lepiej.

— Kolejka inwestorów czekających na decyzje dotyczące koncesji jest coraz krótsza. Na potrzeby obsługi i kontroli branży łupkowej wkrótce stworzymy też jeszcze 60 etatów. Zamierzamy także zliberalizować podejście do opłaty eksploatacyjnej i zwolnić z niej np. operatorów złóż marginalnych — mówi Maciej Grabowski.

Narzekania płyną też ze strony firm ostro rywalizujących o koncesje węglowe, zwłaszcza wokół kopalni Bogdanka na Lubelszczyźnie, słynącej z niskich kosztówwydobycia. W szranki stanęły tam, oprócz Bogdanki, zagraniczne Balamara Resources, Columbus Energy i Prairie Downs. Narzekają na brak zasady pierwszeństwa.

— Potrzebna jest zasada ekskluzywności dla pierwszego wniosku. To skrajnie zniechęcające, kiedy inwestor zainteresuje się jakimś obszarem, składa wniosek o koncesję, a po kilku tygodniach pojawiają się inne wnioski i mają takie same prawa — mówił ostatnio „PB” Paul Ray, szef Columbus Energy.

— Nie jestem zwolennikiem podejścia „kto pierwszy, ten lepszy”. Porównywanie ofert to najlepsza metoda z punktu widzenia interesów skarbu państwa — twierdzi Maciej Grabowski.

40 Tyle koncesji łupkowych straci ważność w tym roku. Resort środowiska spodziewa się, że część będzie przedłużana, część przekształcana, a część wygaszana.

55 Tyle odwiertów łupkowych już zrobiono w Polsce. Zobowiązania firm na ten rok wskazują na 26 otworów obligatoryjnych oraz 9 opcjonalnych.