Zmiany procentowe indeksów wskazują, iż rynek znalazł dziś siłę do odbicia po ostatniej przecenie, gdy obrót sygnalizuje, iż aktywność rynku – zwłaszcza na końcowym fixingu – była związania z zakończeniem miesiąca i porządkowaniem portfeli przez inwestorów instytucjonalnych. Ostatni element wymusza dawkę dystansu do zachowania rynku, ale nie zmienia to faktu, iż wzrost WIG20 tylko skorygował tygodniowy spadek do -1,71 procent. W efekcie, koszyk blue chipów ma za sobą drugi tydzień przeceny. Niemniej, dzięki dzisiejszej zwyżce udało się bykom ugrać czwarty miesiąc zwyżek w serii. Niestety zmiana wyniku maja na pozytywny nie zmienia obrazu technicznego, w którym dominuje układ korekcyjny. Zarówno perspektywa dzienna, jak i tygodniowa sygnalizują ryzyko pogłębienia korekty poza poranny dołek wyrysowany przez WIG20 nad 2453 pkt.
W perspektywie miesięcznej zawahanie byków w rejonie 2600 pkt. oznacza, iż na wykresie WIG20 pojawiła się kontra podaży w punkcie, w którym łamały się wszystkie ostatnie fale wzrostowe od 2012 roku. Całość staje się ostrzeżeniem, iż korekta może być głębsza niż spadek z ostatnich dwóch tygodni. Nie ma jednak wątpliwości, iż rynek korygował się w kontekście presji spadkowej z giełd bazowych, gdzie uważnie obserwowany w Warszawie niemiecki DAX spadł trzeci tydzień w serii. Również Wall Street ma za sobą tydzień przeceny, co niesie ryzyko rozwinięcia presji podażowej na pierwszy tydzień czerwca, który przyniesie spotkanie z ważnymi publikacjami makro. Całość sumuje się w obraz, w którym początek nowego miesiąca na GPW powinien być kolejnym tygodniem zagranym w cieniu giełd bazowych.
