Końcówka sesji na GPW zaowocowała ostrą zwyżką

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-08-14 16:29

Wtorek przyniósł dynamiczne odbicie głównych indeksów GPW od najmniejszych od kilkudziesięciu miesięcy wartości. Ostrzegałbym jednak przed daleko idącym optymizmem – skala obrotów nadal pozostaje dramatycznie mała, a cała zwyżka skupiła się na kilku blue chipach. Wyróżniła się szczególnie TPSA, której pomogła plotka o ofercie zakupu akcji operatora przez FT po 20 zł za sztukę.

Akcjom polskich spółek telekomunikacyjnych pomogła także poprawa klimatu inwestycyjnego wokół branży na Starym Kontynencie. W efekcie zwyżkowała także Netia, odbijając się od historycznego dna. Wzmocniła się wycena Elektrimu, którego kurs pozytywnie zareagował na informację o dobrych wynikach Polskiej Telefonii Cyfrowej w II kwartale. Być może dane te będą rzutować na finalizację umowy z Vivendi, na którą czekamy już od kilku tygodni.

Do liderów wtorkowej sesji należy także zaliczyć papiery PKN Orlen. Akcje koncernu lekką zwyżką zareagowały na zwycięstwo przed Sądem Antymonopolowym, które pozwoli PKN zaoszczędzić 40 mln zł. Oficjalnie poinformowano także o złożeniu ofert na zakup 17,6 proc. kapitału Orlenu od Nafty Polskiej. Wprawdzie rywalizacja węgierskiego MOL i austriackiego OMV była powszechnie znana, rozwiana została niepewność – najgorszy wróg giełdy.

Spośród spółek IT wyróżnił się Softbank i Prokom. Na tym właściwie zakończyła się lista istotnych zwyżek. Obrót na pozostałych papierach, za wyjątkiem zniżkującego Pekao, praktycznie nie istniał, co poważnie ogranicza znaczenie wtorkowych wzrostów. Podziwiać należy determinację kupujących akcje pod koniec notowań. W trakcie dnia przerwy na światowych rynkach wydarzyć się może przecież wiele. Tym bardziej, że w USA okres konsolidacji powinien się w końcu zakończyć, a w rodzimej polityce gospodarczej aż huczy od kształtu przyszłorocznego budżetu. Jego kształt z pewnością będzie rzutował na sierpniową decyzję Rady Polityki Pieniężnej dotyczącą ewentualnej redukcji stóp procentowych.

Przemek Barankiewicz, [email protected]