Końcówka sesji na Wall Street zaimponowała wzrostem

Przemek Barankiewicz
10-06-2003, 22:18

Przez większość wtorkowej sesji za oceanem działo się niewiele. Indeksy krążyły nieznacznie „nad kreską”. Dopiero ostatnia godzina handlu dostarczyła emocji. Indeksy z minuty na minutę pięły się w górę, a analitycy podkreślali niezwykłą siłę amerykańskiego rynku.

Nadal złe nastroje panują wśród producentów sprzętu komórkowego. Drugą sesję z rzędu tracili udziałowcy Motoroli, która obniżyła prognozy wyników. We wtorek Nokia, jej większy konkurent, wprawdzie prognoz nie obniżyła, ale jej przychody ze sprzedaży komórek ucierpią z powodu SARS i słabego dolara.

Wzrastał kurs United Technologies. Spółka, wchodząca w skład głównego indeksu Dow Jones, czeka na decyzję firmy Chubb, którą chce przejąć. United Technologies, znany przede wszystkim z produkcji silników odrzutowych Pratt&Whitney, chce zdywersyfikować działalność, aby zmniejszyć wpływ na wyniki niezwykle ostatnio chwiejnej koniunktury w branży lotniczej.

Na rynku spółek technologicznych popytem cieszyły się akcje Siebel Systems. Po ogłoszeniu oferty przejęcia PeopleSoft przez Oracle po rynku krążą pogłoski o kolejnych spółkach mogących być celem konsolidatorów branży software'owej. Na Siebel Systems wskazał w jednym z ostatnich artykułów „Wall Street Journal”.

Analitycy Bank of America zaszkodzili branży półprzewodników obniżając prognozy m.in. dla KLA-Tencor, Applied Materials i Novellusa.

Silne były papiery Boeinga, z którym fuzję rozważa brytyjski BAE Systems. Spółka zyskiwała też, bo analitycy liczą na wzrost popytu na samoloty.

ONO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Końcówka sesji na Wall Street zaimponowała wzrostem