Końcówka sesji w USA poprawiła humory inwestorów

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-03-12 22:12

Środa pokazała, że giełdy europejskie są dużo bardziej podatne na panikę niż rynek amerykański. Po znakomitej końcówce sesji wskaźniki na Wall Street wyszły „nad kreskę”, podczas gdy z parkietu w Londynie wyparowało 39 mld GBP (2,5-krotnie więcej niż kapitalizacja GPW). Dow Jones i Nasdaq odbiły się od pięciomiesięcznych minimów m.in. dzięki papierom Intela i Microsoft.

Trwa wyprzedaż akcji AMR, właściciela linii American Airlines. Papiery te znikną z indeksu S&P 500. To efekt 76-proc. spadku ich wartości w tym roku, wynikającej ze spekulacji na temat bankructwa firmy. W skład jednego z głównych indeksów wejdzie inwestujący w nieruchomości fundusz AI&M, co poprawiło jego notowania o ponad 2 proc.

Trwa wyprzedaż akcji AOL Time Warner. „Washington Post” doniósł, że śledztwo w sprawie księgowania przychodów koncernu rozszerza się.

Do najlepszych papierów technologicznych należała Altera. Producent chipów zyskał 7 proc. po podniesieniu prognoz sprzedaży na ten rok. Prognozy przychodów spółki poprawili też specjaliści z Salomon Smith Barney i Morgan Stanley.

Analitycy poprawili też kurs Forda. We wtorek kurs spółki mocno spadał, bo jej dyrektor operacyjny kierował zlecenia reklamowe wyłącznie do agencji WPP. UBS Warburg uznał wyprzedaż za nieuzasadnioną i wycena koncernu wzrosła o 4 proc.

Spadła wycena spółek naftowych. To efekt sygnałów o możliwym opóźnieniu ataku na Irak. Halliburton, który już ostrzy sobie zęby na naprawy irackich instalacji naftowych, oraz Exxon Mobil potaniały po 2 proc. Bank J.P.Morgan obniżył rekomendację dla sektora z „ponad rynek” do „neutralnie”.

ONO