Kończy się czas na zakup ziemi na preferencyjnych warunkach

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 2012-04-17 00:00

Przed wejściem do UE Polska podpisała umowę uniemożliwiającą zakup gruntów rolnych przez cudzoziemców. Jej termin upływa w 2016 r.

Przed wejściem do UE Polska podpisała dwunastoletnią umowę gwarancyjną uniemożliwiającą zakup ziemi rolnej przez cudzoziemców. W 2016 r. gwarancja wygasa.

Ceny ziemi rolnej zaczęły rosnąć już od 2003 r., czyli rok przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Od tego momentu co roku notują co najmniej kilkunastoprocentowe wzrosty.

— W 2003 r. cena za 1 ha ziemi rolnej wynosiła niecałe 3,8 tys. zł. W 2011 roku było to już ponad 17 tys. zł., czyli możemy mówić o czteroipółkrotnym wzroście w ciągu 9 lat — mówi Grażyna Kapelko z Agencji Nieruchomości Rolnych.

Według specjalistów ceny ziemi wciąż będą piąć się w górę, dlatego warto pomyśleć o zakupie gospodarstwa jeszcze przed 2016 r., kiedy do zakupu ziemi rolnej w Polsce zostaną dopuszczeni obcokrajowcy.

Im szybciej, tym lepiej

Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR) ma do rozdysponowania jeszcze 2 mln ha.

— Zależy nam, aby sprzedać możliwie dużo gruntów do 1 maja 2016 r., żeby jak najwięcej ziemi znalazło się w rękach rodzimych rolników, którzy są zainteresowani powiększaniem swoich gospodarstw — zapewnia Grażyna Kapelko.

Aby zmotywować polskich rolników do inwestowania w ziemię, przygotowano preferencyjne warunki zakupu działek. Ci, którzy kupią grunty do 2013 r. w przetargach ograniczonych lub nieograniczonych będą mogli wpłacić tylko 10 proc. kwoty zakupu, a spłata reszty należności rozłożona zostanie na okres do 15 lat z oprocentowaniem zaledwie 2 proc. rocznie.

Niestety, mimo ulg może okazać się, że wielu Polaków nie będzie stać na zakup najbardziej atrakcyjnych gruntów w trybie przetargu.

— Jesteśmy społeczeństwem na dorobku i wielu Polaków nie stać na zakup ziemi rolnej bez kredytu preferencyjnego. Coraz bardziej istotnym ograniczeniem w zakupie gospodarstw rolnych przez Polaków jest brak możliwości skorzystania z kredytu preferencyjnego, w przypadku zakupu ziemi rolnej, której właściciel tez obciążony jest takim kredytem. To powoduje, że wiele osób skazanych jest na tradycyjny kredyt — mówi Bartek Jankowski z Banku Ziemi.

Mnogość takich sytuacji zachęciła banki do uruchomienia nowych linii kredytowych. Przykładowym produktem jest kredyt inwestycyjny Banku BGŻ z 30-letnim okresem kredytowania i udziałem własnym od 10 proc., oprocentowany w skali roku od 8 proc.

— Okazuje się, że uprawa ziemi rolnej jest na tyle dochodowa, że pozwala na obsługę tradycyjnego kredytu inwestycyjnego na zakup gospodarstwa rolnego — podsumowuje Bartek Jankowski.

Tylko dla obcokrajowców

Niestety, wśród ofert sprzedaż gruntów rolnych wiele ofert skierowanych jest bezpośrednio do cudzoziemców, a nie do rodzimych kupców. Przykładem może być oferta Banku Ziemi w województwie lubuskim, gdzie w jednym kawałku oferujemy na sprzedaż gospodarstwo 230 ha w korzystnej cenie 3 mln zł (13 tys. zł za 1 ha), a mimo to poszukiwanie nabywcy trwa już jakiś czas.

Powód? 95 proc. klientów zainteresowanych zakupem na początku rozmowy pyta, czy jest możliwość zakupu tego gospodarstwa na kredyt preferencyjny. W przypadku tego, jak i wielu innych gospodarstw na rynku nie ma możliwości ponownego skorzystania z kredytu preferencyjnego. W związku z tym takie oferty mogą zainteresować tylko nabywców z krajów Unii Europejskiej.

W grupie siła

Szansą dla mniej zamożnych Polaków mogą być zakupy grupowe. Bowiem, aby nabyć atrakcyjną ziemię rolną w dobrej cenie, najlepiej wyszukiwać oferty dużych działek.

— Największy potencjał wzrostu wartości gruntów rolnych tkwi w nieruchomościach położonych na obrzeżach większych miast — w promieniu do 50 km. Kupując takie nieruchomości, można liczyć wzrost wartości nawet o 30 proc. rocznie — podpowiada Paweł Grabowski z Ober Haus.

Niestety, zakup nawet 100 ha gruntu to wydatek rzędu 1,5 mln zł. W takim wypadku lepiej połączyć siły, aby następnie sprzedać ziemię obcokrajowcowi i podzielić zyski. W ciągu najbliższych kilku lat takie praktyki mogą się u nas upowszechnić.

Przygotowania trwają

Pośrednicy w Polsce już przygotowują się do obsługi obcokrajowców chętnych do zakupu. Bodźcem do poszerzenia zakresu usług są wyższe prowizje za usługi pośrednictwa w kupnie ziemi, które obowiązują zagranicą. Bank Ziemi wkrótce uruchomi portal, gdzie będzie prezentować oferty gospodarstw rolnych tłumaczone na języki angielski, niemiecki i rosyjski. Ceny działek będą obliczane według aktualnego kursu NBP.