Koniec bardzo tłustych lat w Polskiej Miedzi

Ewa Szczecińska
opublikowano: 12-02-2008, 00:00

KGHM jest na równi pochyłej — tak twierdzą związkowcy. Założenia budżetowe nie wyglądają optymistycznie.

Zysk netto lubińskiej spółki w 2008 r. wyniesie 3 mld zł

KGHM jest na równi pochyłej — tak twierdzą związkowcy. Założenia budżetowe nie wyglądają optymistycznie.

Burzę wokół Polskiej Miedzi wywołała wczorajsza wypowiedź Jana Burego, wiceministra skarbu. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” stwierdził, że „plan finansowy KGHM na najbliższe lata został tak przygotowany, że przez pierwsze dwa lata firma ma generować straty”. Zarząd lubińskiej spółki od razu pośpieszył z wyjaśnieniami.

— Zarząd przyjął i przekazał radzie nadzorczej do zatwierdzenia budżet na 2008 r., zakładający osiągnięcie wysokiego zysku netto. W przygotowanej przez zarząd projekcji finansowej na lata następne również przewiduje się utrzymanie dodatnich wyników — głosi oświadczenie władz KGHM, w którym jednak brakuje konkretów.

Niższy szacunek

Więcej usłyszeliśmy od Józefa Czyczerskiego, szefa miedziowej Solidarności.

— W 2008 r. KGHM ma zarobić 3 mld zł — twierdzi rozmówca „PB”.

Przypomnijmy, że firma w ubiegłym roku zakładała wypracowanie niemal 3,7 mld zł. Mało tego, założenia budżetu na pięć lat nie wyglądają optymistycznie. Mówi się o drastycznym spadku wydobycia miedzi oraz coraz gorszych wynikach finansowych (w 2011 i 2013 r. możliwa jest strata z działalności podstawowej, czyli wydobycia miedzi).

Związkowiec Ryszard Zbrzyzny, główny krytyk zarządu i odwołanego niedawno prezesa Krzysztofa Skóry, wierzy w pesymistyczne prognozy.

— Nie mam złudzeń, że za taki stan rzeczy odpowiada prezes Skóra, który pozwolił na wypompowanie ze spółki w ciągu dwóch lat 5 mld zł w ramach dywidendy. Przypomnę tylko, że ostrzegaliśmy, iż przygotowanie KGHM na okres dekoniunktury powinno być priorytetem dla jej władz. Złe decyzje, a w zasadzie brak jakichkolwiek decyzji, odbiją się na finansach spółki w najbliższych latach. Powiedzmy wprost — KGHM jest na równi pochyłej — mówi Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego i poseł SLD.

Prezes Skóra odpiera zarzuty.

— To właśnie kierowany przeze mnie zarząd odważył się zmierzyć z dużym wyzwaniem, jakim jest przygotowanie spółki na okres dekoniunktury. Podejmowaliśmy trudne decyzje, w tym także wstrzymujące inwestycje, ale tylko te, których realizacja byłaby szkodliwa dla firmy. Mam nadzieję, że moi następcy będą realizować przyjętą strategię, bo to da gwarancję, że spółka poradzi sobie w najbliższych latach —mówi „PB” Krzysztof Skóra.

Stare wyzwania

Opinię Ryszarda Zbrzyznego o końcu złotych czasów KGHM częściowo podziela Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

— Trudno odciąć się od takiego stwierdzenia, jeśli spada wydobycie, a nie ogranicza się bazy kosztowej. Najwyraźniej KGHM tłuste lata ma za sobą. Spółka będzie musiała stawić czoła umacniającemu się złotemu, nie wiadomo też, jakie będą ceny miedzi — ocenia analityk.

Zatwierdzeniem tegorocznego budżetu zajmie się już rada w nowym składzie. Do zmian ma dojść 14 lutego na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Szczecińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu