Koniec boomu budowlanego w Moskwie

JO, Bloomberg
opublikowano: 2008-10-01 12:35

Moskiewski boom w budownictwie, trwający ponad dekadę, ma się ku końcowi. Wszystkiemu winne rekordowo wysokie stopy procentowe, które hamują deweloperów jednego z trzech najdroższych rynków nieruchomości na świecie.

Ceny domów w Moskwie wzrosły ponad sześciokrotnie od 2003 roku. W pierwszym półroczu 2008 roku wzrosły o 25 proc. do średnio 5318 USD za metr kwadratowy, według Metrinfo.ru (firma badająca rynek). Od końca czerwca do wczoraj ceny wzrosły o kolejne 13 proc. Moskwa jest jednym z trzech najdroższych miejsc do zamieszkania na świecie, tuż po Monako i Londynie.

Stopy kredytowe wspięły się w zastraszającym tempie – powiedział Dmitry Lutsenko, członek zarządu Mirax Group, moskiewskiego dewelopera budującego Wieżę Federacji. Kiedy zostanie ukończona, ma się stać najwyższym wieżowcem w Europie.

Mirax zaniechał realizacji 10 mln metrów kwadratowych powierzchni biurowych i mieszkalnych, po tym jak stopy procentowe wzrosły w Rosji do 25 proc. Taką informację przesłał mailem Sergei Polonsky, miliarder będący właścicielem Mirax.

Wyższe koszty najmu zdecydowanie negatywnie wpływają na popyt na apartamenty, twierdzi Oleg Repchenko, szefujący Real Estate Market Indicators. Ceny mogą pójść w dół dopiero w czwartym kwartale 2009 roku, notując pierwszą stratę w okresie 11 lat. Przecena może być głęboka, ściągając ceny najmu mieszkań nawet o 30 proc., sugeruje Repchenko.

Wczoraj rekordową umowę podpisał Mostostal Export. Kontrakt o wartości 172 mln USD (około 407 mln zł) dotyczy budowy osiedla mieszkaniowego w obwodzie moskiewskim, w rejonie Domodiewo. Prezes spółki, Michał Skipietrow, zapewnia w dzisiejszym wywiadzie dla Pulsu Biznesu, że będzie umacniał pozycję spółki w Rosji.

 - Rosja to nasz najważniejszy rynek, czego dowodem jest podpisany właśnie kontrakt. Zamierzamy nadal umacniać naszą obecność na tamtym rynku, nie odczuwamy jakiegokolwiek pogorszenia stosunków z naszym partnerami biznesowymi. Nie ma żadnego zagrożenia w kwestii finansowania kontraktów – mówi Michał Skipietrow, prezes spółki.