Dobre otwarcie piątkowej sesji było zapewne spowodowane oczekiwaniami na wzrostową sesję, jak przystało na zamknięcie kwartału. Jednak tym razem ten scenariusz się nie sprawdził. Indeks WIG20 słabł z minuty na minutę, by zakończyć handel w okolicach sesyjnego minimum. Czarna świeca na wykresie nie ma jednak jakiegoś specjalnego znaczenia, choć należy odnotować fakt, że WIG20 rozpoczął sesję pod swoją linią 15-sesyjnej średniej kroczącej (2972 pkt). Byki oddały pole sprzedającym w zasadzie bez walki. Pociesza fakt, że indeks pozostaje w konsolidacji.
Z punktu widzenia strategii średnioterminowej najbardziej opłacalne jest chyba pozostanie poza rynkiem. Bardziej sensowny jest obecnie daytrading, bo nawet przy średnich obrotach zmienność jest wystarczająca. Często bywa, że trendy sesyjne są wyraziste, jak podczas piątkowych notowań.
O wiele bardziej ciekawa jest sytuacja za oceanem. Wspinający się w górę indeks S&P i testujący swoje rekordy DJIA mogą zachęcić do kupna także graczy w Polsce. Ważne wsparcie dla S&P znajduje się na poziomie 1326 pkt.