Koniec niezależności Inteligo

opublikowano: 02-08-2012, 09:59

PKO BP wchłania internetową markę. Brand zostaje, bo jego siła przyciągania wydaje się większa niż Szymona Majewskiego.

PKO  BP migruje Inteligo na swój system Alnova, co w praktyce oznacza wchłonięcie internetowej marki. Tak kończy się niezależność drugiego pod względem stażu internetowego banku na rynku.

None
None

 

Powstał rok po mBanku. Szybko kupił go PKO BP, żeby mieć własny wehikuł do zdobywania klientów w sieci. Wkrótce potem jednak sam wszedł do Internetu i zaczął mieć problem z wewnętrzną konkurencją ze strony internetowej marki. Nie znalazł sposobu jak go rozwiązać i w efekcie Inteligo marniało, popadając w zapomnienie. Siła marki okazała się jednak nadzwyczaj mocna, skoro zostało przy niej ponad 600 tys. klientów, dochowując wierności, pomimo lichego przez lata zestawu produktów.

 

Dwa lata temu PKO BP podjął kolejną próbę rewitalizacji Inteligo, jako banku dla aktywnych, nowoczesnych, obznajomionych z nowymi technologiami ludzi. Pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych na świecie, zaczął testy telefonów z aplikacją NFC. Na półce pojawiły się nowe produkty, interface witryny internetowej przeszedł mocny lifting. Nowe otwarcie wsparła kampania reklamowa z udziałem Smolika i Marii Peszek. Nagle jednak bank zatrzymał się w pół kroku, wstrzymał kolejne emisje spotów reklamowych i w ogóle przestał się promować. Wkrótce opuścił go wieloletni szef i Inteligo znowu stanęło przed pytaniem co dalej.

 

Maria Peszek, która nie ma czasu na seks, PIN-y i inne piepszoty...

 

 

Nowe kierownictwo znalazło odpowiedź: na fali popularności lokat zakładanych przez Internet postanowiło zamienić bank w wehikuł do ściągania taniej płynności z rynku. Inteligo miało też stać się orężem w walce z konkurentami, którzy podgryzali pozycję PKO BP na rynku depozytowym. Strategia załamała się wraz z wycięciem lokat antybelkowych i wyciszeniem wojny depozytowej.

 

Smolik, co nie lubi mówić, bo woli robić muzykę

 

Znowu wróciło pytanie co dalej z Inteligo. Najnowsza odpowiedź kończy rozważania na ten temat. PKO BP zdecydował się na przeprowadzenie pełnej integracji Inteligo. Dotąd internetowy bank był jak udzielne księstwo, z własnym, odrębnym systemem operacyjny, wdrożonym lata temu przez HP. Teraz przechodzi na Alnovę, na której działa PKO BP. Podobno różnice między systemami nie są tak duże jak wydawało się do niedawno i będzie można bez większych problemów zasilić Inteligo w produkty PKO BP. O ile mi wiadomo, migracja na system banku może przysłużyć się internetowej marce. Wcześniej była traktowana jak gorsze dziecko, konkurujące z matką.  PKO BP chce teraz postawić na Inteligo jako mocny brand internetowy i przy jego pomocy promować bankowość zdalną całego banku.

 

Siła przyciągania Inteligo

Jego siła przyciągania jest bardzo duża. Jeśli spojrzeć na zestawienie liczby rachunków w PKO BP to widać, że nie Szymon Majewski, ale właśnie Inteligo ciągnie wynik. PKO BP na koniec I kwartału miał niema tyle samo kont osobistych  jak rok wcześniej, kiedy wystartowała kampania z udziałem celebryty i miej niż I kwartale 2009 r., kiedy bank zaczął tracić klientów. W Inteligo liczba rachunków nieznacznie, ale jednak wzrosła. Trend wzrostowy utrzymuje się od 2010 r., choć patrząc na raporty kwartalne banku trudno powiedzieć właściwie od kiedy jest na fali wznoszącej. W raporcie za I kwartał 2011 r. w danych historycznych czytamy, że Inteligo prowadziło 640 tys. rachunków w I kwartale 2010 r. W raporcie za I kwartał 2010 r. mamy natomiast informację, że tych kont było… 703 tys. Być może w międzyczasie PKO BP wyczyścił bazę z martwych kont i skorygował liczby. Tak czy inaczej od dwóch lat rachunków osobistych w Inteligo przybywa. W przeciwieństwie do PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: eugeniusz twaróg

Polecane