Koniec ochrony biznesów z Francją

opublikowano: 08-03-2018, 22:00

Warszawa wypowiada Paryżowi umowę o wzajemnej ochronie inwestycji. Do Sejmu wpłynął projekt ustawy

 

Formalne wygaszanie BIT rozpocznie się po podpisaniu ustawy przez prezydenta Andrzeja Dudę i wręczeniu wypowiedzenia Emmanuelowi Macronowi, prezydentowi Francji.
Zobacz więcej

NA NAJWYŻSZYM SZCZEBLU:

Formalne wygaszanie BIT rozpocznie się po podpisaniu ustawy przez prezydenta Andrzeja Dudę i wręczeniu wypowiedzenia Emmanuelowi Macronowi, prezydentowi Francji. FOT. MAXPPP/FORUM

Nabiera tempa akcja wygaszania dwustronnych umów o wzajemnej ochronie inwestycji (BIT — billateral investment treaty), które nasz kraj podpisał przed wejściem do Unii Europejskiej. Po niedawnym wypowiedzeniu BIT Portugalii i zamknięciu umowy z Danią (na mocy porozumienia stron) przyszła kolej na Francję, czwartego co do wielkości inwestora w Polsce. Wypowiedzenie BIT oznacza, że polskiemu rządowi nie udało się porozumieć z rządem francuskim w sprawie ugodowego załatwienia sprawy. Projekt ustawy o wypowiedzeniu umowy przygotowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a rząd zaakceptował 19 lutego.

Nie chodzi o caracale

Umowa Polski z Francją w sprawie popierania i wzajemnej ochronie inwestycji została podpisana w Paryżu 14 lutego 1989 r. na 10 lat, z opcją automatycznego przedłużenia, gdy żadna ze stron jej nie wypowie. „Umowa miała na celu przyciągnięcie inwestycji francuskich do Polski. Obecnie poziom prawodawstwa oraz dostęp do powszechnego sądownictwa w RP dają inwestorom zagranicznym gwarancję ochrony inwestycji z możliwością dochodzenia praw na drodze sądowej. Wypowiedzenie umowy nie będzie miało negatywnych skutków społecznych, nie powinno wpłynąć na stosunki gospodarcze między RP a Republiką Francuską i nie powinno mieć konsekwencji politycznych” — czytamy w uzasadnieniu projektu rządowego. Polska dąży do wygaszenia BIT z krajami UE, powołując się na zalecenia Komisji Europejskiej oraz korzyści płynące z odejścia od rozstrzygania sporów z zagranicznymi inwestorami w międzynarodowych sądach arbitrażowych.

Zdaniem polskiego rządu, spory w arbitrażach są zbyt kosztowne (od 2006 r. koszty skarbu państwa wyniosły ok. 53 mln zł) — dlatego procesy z firmami zagranicznymi powinny być załatwianie w sądach powszechnych. Rząd podaje, że obecnie przeciwko Polsce toczy się 11 procesów arbitrażowych, w których łączna wartość sporów przekracza 10 mld zł. Dodatkowo stanowisko Komisji Europejskiej i Polski kilka dni temu wsparł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Uznał, że jurysdykcja trybunałów arbitrażowych w sporach inwestor — państwo narusza autonomię prawa UE. Polskie firmy działające we Francji ani razu nie szukały ochrony przed państwem francuskim w międzynarodowych arbitrażach.

 

Natomiast działające w naszym kraju francuskie firmy dwukrotnie wniosły powództwa przeciwko Polsce. Jeden proces zakończył się ugodą, a drugi częściową wygraną Polski. To oznacza, że procesy arbitrażowe między Francją a firmami polskimi oraz między inwestorami francuskimi a Polską nie są dużym problemem, uzasadniającym pilne wypowiedzenie BIT. Czyżby chodziło o wielką politykę? Jak wiadomo, stosunki polityczne między Polską a Francją nie są, delikatnie mówiąc, zbyt ciepłe. Wypowiedzenie BIT Francji nie uchroni jednak Polski przed ewentualnym procesem arbitrażowym z powództwa Airbus Helicopters w sprawie caracali. Dlaczego? Bo zgodnie z umową po wypowiedzeniu BIT okres przejściowy ochrony inwestorów będzie trwał jeszcze 15 lat (sunset clause). Pod koniec 2017 r. francuski koncern poinformował polskie władze, że kieruje do międzynarodowego arbitrażu sprawę zerwania postępowania na dostawę śmigłowców wielozadaniowych. Miałby domagać się co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych odszkodowania.

Co na to firmy?

Wypowiedzenie BIT Francji to ważna informacja dla inwestorów, zarówno francuskich w Polsce, jak i polskich we Francji. Rząd podaje, że według NBP, na koniec 2016 r. skumulowana wartość francuskich inwestycji w Polsce wyniosła 17,8 mld EUR. Dla porównania — polskie inwestycje nad Sekwaną to tylko 659 mln EUR. W Polsce działa ok. 1,3 tys. francuskich firm, praktycznie we wszystkich sektorach gospodarki: w handlu i dystrybucji (np. Auchan, Carrefour, Leroy Merlin, Intermarche), produkcji (np. PSA, L’Oreal, Total Fina Elf), budownictwie (np. Bouygues, Lafarge), usługach finansowych i ubezpieczeniowych (m.in. BGŻ BNP Paribas, Credit Agricole, Societe Generale), hotelarstwie i gastronomii (np. Sodexo, Accor), branży spożywczej (m.in. Danone, Bonduelle), telekomunikacji (np. Alcatel-Lucent, France Telekom), mediach (m.in. Canal Plus, Vivendi Universal) i energetyce (np. Veolia, Electricite de France). We Francji działają m.in. takie polskie firmy jak: Fakro, Oknoplast (budownictwo), Comarch (IT), Solaris Bus & Coach (transport), Amica Wronki (AGD) i Bank Pekao. Zdaniem Moniki Constant, dyrektor generalnej Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej, jest za wcześnie na ocenę skutków wygaszania BIT.

— Nie dochodzą do nas jeszcze sygnały, by inwestorzy z krajów, z którymi rozwiązaliśmy już umowy, spotkali się z dodatkowymi trudnościami. Musimy jeszcze poczekać, by jednoznacznie ocenić, w jaki sposób proces wychodzenia z BIT wpłynie na rozwój inwestycji zagranicznych w Polsce i polskich za granicą. Być może rząd mógłby się jeszcze wstrzymać z wypowiadaniem umów, gdyż po okresie napływu inwestycji zagranicznych do naszego kraju również polskie firmy coraz śmielej wchodzą na zagraniczne rynki. Taka dodatkowa ochrona dla polskich inwestorów za granicą mogłaby w jeszcze większym stopniu wyrównać ich szanse — mówi Monika Constant.

Rząd przyznaje, że pytał największe polskie organizacje przedsiębiorców (m.in. Konfederację Lewiatan, BCC, Pracodawców RP, KIG, PRB), co sądzą o wypowiedzeniu BIT Francji. Odpowiedzi wskazywały, że umowy BIT zwiększają bezpieczeństwo przedsiębiorców, którzy — gdyby była taka trzeba — wybraliby skierowanie swoich spraw do międzynarodowego arbitrażu.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Koniec ochrony biznesów z Francją