Koniec półrocznej niewoli podatkowej

opublikowano: 21-06-2013, 00:00

Polacy musieli w tym roku pracować aż 173 dni, by spłacić podatki. Od soboty zaczną zarabiać na czysto.

Mimo że od lat nasz system podatkowy jest wyjątkowo nieprzyjazny i zagmatwany (114. pozycja na 185 krajów w rankingu Paying Taxes), to rząd nic nie robi, aby sytuację poprawić. Taka konkluzja płynie z raportu Centrum im. Adama Smitha (CAS). Obliczając udział sektora wydatków publicznych (budżet państwa, budżet samorządów, rządowe fundusze celowe) w produkcie krajowym brutto (PKB), dowiadujemy się, kiedy przypada tzw. dzień wolności podatkowej, czyli od którego dnia statystyczny Polak zaczyna zarabiać na siebie i swoją rodzinę. W tym roku ten dzień przypada dopiero 22 czerwca, 7 dni później, niż planowano. Oznacza to, że przez 173 pracowaliśmy na opłacenie wszelkich podatków, obciążeń, opłat, składek na ZUS.

— Stan finansów publicznych jest coraz gorszy. W tym roku udział wydatków publicznych w PKB wyniesie ponad 47 proc., czyli będzie jednym z najwyższych w ostatnich latach. W 2013 r. obywatele pracują na potrzeby rządu prawie połowę roku — mówi Robert Gwiazdowski, szef CAS.

Podkreśla, że bardzo trudno jest uchwycić wszystkie istotne wydatki publiczne z powodu ich rozproszenia: sam Bank Gospodarstwa Krajowego prowadzi co najmniej 10 funduszy celowych, z których finansowane są rozmaite wydatki rządowe.

— W ustawie budżetowej na ten rok przewidziano 734,48 mld zł wydatków publicznych. Trzeba jednak do nich doliczyć około 15 mld zł Krajowego Funduszu Drogowego, 11,3 mld zł transferów do otwartych funduszy emerytalnych i 3,78 innych wydatków finansowanychz prywatyzacji. W sumie wydatki sięgają 764,57 mld zł — dodaje Robert Gwiazdowski.

Według wyliczeń CAS, polski PKB w tym roku wyniesie 1617,71 mld zł, zamiast zakładanych w ustawie budżetowej 1688,3 mld zł. Pracę Polaków najbardziej obciążają składki ubezpieczeniowe. Na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych w tym roku wpłacą 144 mld zł. Będący na drugim miejscu podatek dochodowy PIT zabierze im 74 mld zł, a Narodowy Fundusz Zdrowia zainkasuje 61 mld zł. Czy jest szansa, że fiskus stanie się łaskawszy, a system podatkowy mniej zaborczy?

— Nie ma na to szans. Wiele ostatnich podatkowych projektów resortu finansów zmierza w stronę zwiększenia restrykcji wobec podatników — mówi Andrzej Sadowski, wiceszef CAS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Koniec półrocznej niewoli podatkowej