W środęamerykańskie indeksy nadal rosły. Indeks Dow Jones pobił kolejny rekord wszech czasów. Bariera 12,5 tys. pkt w końcu padła. Taki scenariusz, może poza szczytem, był do przewidzenia. Ostatnie dane makro dają bowiem nadzieję na poluzowanie polityki monetarnej. Zbliża się także koniec roku, więc zarządzający funduszami windują ceny akcji. To działania czysto spekulacyjne, ale na tym w końcu polega gra na giełdzie.
Humory inwestorówpoprawiły doniesienia z rynku ropy, gdzie doszło do korekty notowań surowca. Z kolei w listopadzie liczba sprzedanych nowych domów w USA wzrosła o 3,4 i była wyższa od prognozowanej. Natomiast wstępne szacunki sprzedaży detalicznej w okresie świątecznym sugerują schłodzenie amerykańskiej gospodarki, co może być argumentem do obniżki stóp procentowych.
Spotkanie szefówjapońskiej Toyoty i amerykańskiego Forda wywołało masę spekulacji o bliższej współpracy tych producentów samochodów. Rozmowy rywali nie osłabiły notowań sektorowego lidera General Motors, który czuje coraz silniejszą presję japońskiego konkurenta.
Taniały akcjeApple Computer, producenta popularnych komputerów iMac oraz przenośnych odtwarzaczy muzycznych iPod. Przecena tych walorów to rezultat pogłosek o problemach spółki z wymiarem sprawiedliwości, który ma sprawdzić dokumentację księgowania opcji na akcje. Po kreską toczył się również handel walorami Burger King Holdings, sieci fast food. Jeden z przedstawicieli władz spółki poinformował, że przychody jej brytyjskiego oddziału mogą być niższe o 10-15 proc. po wstrzymaniu kampanii reklamowej skierowanej do najmłodszych odbiorców.