Obroty były jednak bardzo skromne - w przypadku spółek tworzących indeks S&P 500 najniższe od początku roku. Średnia giełdowa Dowa zakończyła sesję na poziomie 12480 pkt. Akcje 18 z 30 spółek wchodzących w skład indeksu amerykańskich blue chipów były pod kreską. Indeks spółek rynku technologicznego Nasdaq 100 wzrósł z kolei po raz czwarty z rzędu i zakończył dzień na poziomie 2384 punktów. Wszystkie trzy indeksy znajdują się nieznacznie poniżej rekordów hossy. W przypadku S&P 500, który wielokrotnie w ostatnich tygodniach zbliżał się do szczytów z lutego, wyjście ponad poziom 1345 pkt należy rozpatrywać jako sygnał do wzrostów. Na wykresie tego indeksu tworzy się bowiem formacja odwróconej głowy z ramionami, a wyjście na nowe szczyty będzie się równało przebiciu linii szyi. Dla branży technologicznej kluczowe będą wyniki spółki Microsoft . Jeżli okażą się bardzo dobre i podobnie jak wyniki innego potentata - firmy Intel - przewyższą wygórowane oczekiwania uczestników rynku, będą potwierdzeniem dobrej kondycji sektora.
W najbliższych dniach w centrum uwagi będą również wyniki spółki Exxon Mobil, a już dziś rynek zaleje fala raportów ważnych firm. Wypracowanymi wynikami pochwalą się m.in. Coca - Cola, MMM, Ford, Valero, Lockheed Martin oraz U.S. Airways. Jednak w tym tygodniu oprócz publikacji kwartalnych sprawozdań kluczowe będzie zaplanowane na dziś i jutro posiedzenie Fed. Oprócz decyzji w sprawie kosztu pieniądza (nie należy spodziewać się podwyżki stóp), poznamy opinię Fed na temat stanu największej światowej gospodarki i prognozy jej perspektyw. Na konferencji prasowej wieńczącej posiedzenie (pierwszej tego typu w historii Fed) z ust Bena Bernanke mogą paść słowa dające wskazówkę odnośnie do losów programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej, który planowo dobiega końca w czerwcu.
Na rynkach azjatyckich przeważali sprzedający. We wtorek po raz trzeci z rzędu spadały indeksy w Tokio i Szanghaju. Pod kreską zakończył notowania także Hang Seng. Japońskim eksporterom zaszkodziło umocnienie jena (kurs USD/JPY spadł poniżej 82,0 i jest na poziomie najniższym od końca marca), a największym chińskim bankom szkodzi kontynuacja zacieśnienia polityki pieniężnej.
Na Starym Kontynencie indeksy rozpoczęły dzień od umiarkowanych spadków. Minimalnie nad kreską kilkanaście minut po rozpoczęciu notowań były jedynie główne indeksy w Londynie, Zurychu i Mediolanie. Warszawski WIG 20 tracił 0,1 proc. i oscylował w kluczowych okolicach 2900 punktów.
Bartosz Sawicki
Departament analiz DM TMS Brokers
S.A.