Konsalnet chce biznesu bez polityki

Renata Zawadzka
opublikowano: 1999-12-22 00:00

Konsalnet chce biznesu bez polityki

Szum medialny wokół Konsalnetu po decyzji pozbawienia go koncesji, dla firmy ochroniarskiej nie zaszkodził interesom spółki. Na świąteczne spotkanie przyjaciół firmy do Dworu Polskiego w Pęcicach przybyło wiele postaci ze świata polityki i biznesu. W trakcie przyjęcia tradycyjnie wręczono ustanowioną przez Konsalnet nagrodę „Żyć bezpieczniej” i honorowy medal tym, którzy starali się przyczynić do poprawy stanu bezpieczeństwa Polaków.

— Zgodnie z tradycją już po raz trzeci wręczamy nagrody tym, którzy wyróżniają się w wielkim dziele zapewnienia bezpieczeństwa w życiu Polaków. Rzecz w tym, żebyśmy poznali i stosowali zgodne z prawem metody walki z przestępczością. Zrozumienie tej kwestii niestety nadal nie jest powszechne — mówi Jerzy Konieczny, przewodniczący rady nadzorczej Konsalnetu.

Do laureatów poprzednich edycji: Barbary Labudy, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Krzysztofa Hajdasa z V Komendy Rejonowej Policji w Warszawie, Michała Otrębskiego, komendanta Stołecznej Policji, i Michała Fajbusiewicza, dziennikarza TVP, w tym roku dołączył Zespół ds. Bezpieczeństwa i Reform Policji Instytutu Spraw Publicznych, kierowany przez prof. Jana Widackiego. Honorowy medal za znaczący wkład w upowszechnianie postaw sprzyjających bezpiecznemu życiu przyznano podinspektorowi Krzysztofowi Kisiale ze Świętokrzyskiej Komendy Policji.

Świąteczne spotkanie to okazja nie tylko do nagradzania, ale i do składania sobie życzeń.

— Nie opuszcza nas optymizm co do naszych dalszych losów. W nowym roku sobie i innym życzymy przede wszystkim odpolitycznienia biznesu. Ostatni okres trochę nam popsuł interesy, choć nie straciliśmy klientów. To najlepiej świadczy o ocenie świadczonych przez nas usług — opowiada Wiesław Bednarz, prezes zarządu spółki.

W nowy rok Konsalnet wchodzi jako firma nowa, zrestrukturyzowana, ale o tym samym zakresie działania.

— W skład tworzonej właśnie grupy kapitałowej wejdzie spółka matka i szereg samodzielnie działających spółek branżowych i terytorialnych. Ten pomysł nie ma nic wspólnego z utratą koncesji. Odwołaliśmy się od tej decyzji, sprawa jest w toku i na razie możemy bez przeszkód prowadzić działalność. Jednak spółka rozrosła się. Takim tworem (ponad 2000 zatrudnionych) trudno sterować. Mniejsze spółki łatwiej będzie oceniać na podstawie wyników finansowych — twierdzi Wiesław Bednarz.

ZASŁUŻYLI NA NAGRODY: Podinspektor Krzysztof Kisiała zasłużył na uznanie Konsalnetu jako autor wielu książek, kilku filmów i inspirator setek prelekcji. Kierowany przez prof. Jana Widackiego (na zdjęciu po prawej) Zespół ds. Bezpieczeństwa i Reform Policji Instytutu Spraw Publicznych nagrodzono za działalność opiniodawczą: akcje, publikacje i raporty. Na zdjęciu z tyłu Wiesław Bednarz, prezes spółki.

UMOCNIĆ POZYCJĘ: Bankowi życzę uzyskania lepszej pozycji na rynku i wykrystalizowania silnej grupy bankowo-ubezpieczeniowej, a sobie — zdrowia i odporności na stresy — mówi Stanisław Pacuk, prezes Kredyt Banku (po lewej z Janem Widackim).

PONAD PODZIAŁAMI: Bez względu na sympatie polityczne wszyscy goście Konsalnetu życzyli sobie tego samego — chcą żyć bezpieczniej (na zdjęciu w przyjacielskiej pogawędce Zdzisław Biały, Janusz Korwin Mikke i Józef Oleksy).

BEZ POLITYKI: Miniony rok był niełatwy dla działania Konsalnetu. Jerzy Konieczny, przewodniczący rady nadzorczej, i Wiesław Bednarz, prezes spółki, nie tracą jednak pogody ducha. A w nowym roku życzą sobie i innym odpolitycznienia działalności gospodarczej.

ŻYĆ BEZPIECZNIEJ: Romuald Holly, dyrektor KIU, uważa, że strach jest niezbędny do rozwoju rynku ubezpieczeń. Jerzy Bujok z KIG (po prawej) marzy o wolnym od niepokojów życiu w drewnianym domu nad Biebrzą, z dala od cywilizacji (choć być może z dobrą polisą ubezpieczeniową w zanadrzu).