Chemia to jeden ze strategicznych sektorów gospodarki. Nic więc dziwnego, że temat zakupu kolejnego pakietu grupy Azoty przez rosyjski Acron budzi tak wiele emocji. Rosjanie mają ponad 20 proc. akcji, dzięki czemu mogą wprowadzić przedstawiciela do rady nadzorczej. Już w 2012 r. chcieli kupić Azoty Tarnów, ale wtedy operacja wrogiego przejęcia została zablokowana. Resort skarbu przeprowadził fuzję Tarnowa z Puławami, a dzięki połączeniu powstała jedna z większych branżowych grup w Europie.
Czy Rosjanie znowu przygotowują się do skoku na polską chemię? Jedyną szansą dla tej branży jest konsolidacja, zgodna z trendami na światowym rynku. Takie posunięcie zmniejszy wrażliwość na cykle koniunkturalne, może podnieść jej wycenę — jak stało się to po fuzji zakładów azotowych — oraz zwiększyć obrót akcjami. Wzmocni także pozycję wobec zagranicznych konkurentów. Skonsolidowana polska chemia ma szansę wejść do światowej pierwszej ligi. Wymaga to jednak strategicznych decyzji, na które najwyższy czas…