To samo, a jednak nie to samo — taki wniosek wypływa z analizy ofert pięciu biur maklerskich, które dają klientom detalicznym możliwość handlu kontraktami terminowymi na indeks WIG20 z obniżonym o połowę depozytem zabezpieczającym. Zresztą samo stwierdzenie o obniżeniu depozytu o połowę nie jest ścisłe. Taka jest bowiem regulacja izby rozliczeniowej KDPW_CCP, gdzie klasyczny depozyt to 7,4 proc. wartości kontraktu, a intradayowy 3,6 proc. Wielkości te skopiowano w Banku Pekao i Noble Securities. W domach maklerskich BOŚ i mBanku depozyt klasyczny wynosi 7,4 proc., ale obniżony 4 proc. W PKO BP klasyczny to 8,9 proc., a intradayowy 3,7 proc.

Tykający zegar
Wprowadzeniu przez KDPW_ CCP obniżonego depozytu przyświecała idea obniżenia obciążenia finansowego najaktywniejszych inwestorów, otwierających i zamykających te same pozycje w trakcie jednej sesji (stąd nazwa intraday). Jako że depozyt wnosi się przy otwarciu pozycji, a nigdy nie wiadomo, kiedy zostanie ona zamknięta, każdy z brokerów dla korzystania z obniżonego depozytu wymaga otwarcia subrachunku.
Każde generowane na nim zlecenie jest automatycznie klasyfikowane jako wygenerowane z myślą o day tradingu, a co za tym idzie — obciążone mniejszym depozytem. DM BOŚ dopuszcza przy tym zawieranie w tym systemie wyłącznie transakcji na dwie serie kontraktów o najbliższym terminie wygasania. DM BOŚ i PKO BP rygorystycznie podchodzą do idei day tradingu. Jeśli klient nie zrobi tego sam, DM BOŚ automatycznie zamknie jego pozycje po godz. 16.50. Jeśli klient chce przeciągnąć otwartą pozycję na następny dzień, musi dysponować pieniędzmi, pozwalającymi na pokrycie różnicy między depozytem klasycznym a daytradingowym i złożyć stosowny wniosek do godz. 16.20. Od tego momentu do czasu akceptacji wniosku nie może mieć na rachunku aktywnych zleceń. W PKO BP pozycje z obniżonym depozytem trzeba zamknąć do 16.30. Potem na rachunku muszą znajdować się pieniądze na pokrycie standardowego depozytu.
Jeśli ich nie ma, PKO BP przystąpi do zamykania pozycji za klienta. W Noble Securities, Banku Pekao i DM mBanku można przeciągnąć pozycję daytradingową na następny dzień bez dopłaty depozytu. Dopiero wtedy zostaną zamknięte przez brokerów. Karą, jaką zaserwuje za to klientowi DM mBanku, jest tylko podwójna prowizja. Bank Pekao pozbawi klienta możliwości zawierania transakcji przez miesiąc, a Noble Securities — przez dwa tygodnie.
Skala możliwości
Domy maklerskie istotnie się różnią w kwestii liczby pozycji, jakie można otworzyć na subrachunkach ze zmniejszonym depozytem. W PKO BP może być ich tylko 50, w DM mBanku cztery razy więcej, w DM BOŚ aż 500, z tym że nie więcej niż 400 na serię o najbliższym terminie wygasania i nie więcej niż 100 na następną. W Noble Securities i Banku Pekao limity są ustalane indywidualnie dla każdego z klientów. Samo zawieranie transakcji najtańsze jest w PKO BP. Prowizja za zlecenie internetowe wynosi tam 5 zł. U innych brokerów jest taka sama jak przy transakcjach na kontraktach ze zwykłym depozytem — czyli około 10 zł — choć skala generowanych obrotów może ją zmniejszyć. Dzieje się to jednak na zasadach ogólnych, a nie w związku z samym subrachunkiem intraday. © Ⓟ