Kontrakty: już po zwale?

27-02-2009, 15:21

Pesymiści, którzy dwa tygodnie temu ochoczo otwierali krótkie pozycje na kontraktach terminowych, teraz rakiem wycofują się z rynku realizując zyski. Szybko spada LOP. Analitycy: "To znak. Idą wzrosty. WIG20 „grozi” 2100 pkt".

Od kilku sesji krajowe indeksy giełdowe mocno falują. Inwestorów mocno zastanawiają jednak dziwne ich zrywy, zwłaszcza tuż przed końcem sesji w Warszawie. WIG20 potrafi w jednej chwili odrobić poranne straty, a nawet wzrosnąć o 4-5 proc.
- Mamy bardzo płytki rynek i ewidentną grę – komentował gwałtowny skok WIG20 sprzed kilku dni Marek Pokrywka, z DM BOŚ.
- Sytuacja na rynku zawsze jest normalna, bo tworzą ją uczestnicy rynku, choć nie wszyscy są w stanie wyciągnąć wnioski i w pełni zrozumieć co się dzieje. Rynek jest po dużym spadku. Wielu inwestorów spodziewa się co najmniej silniejszej korekty spadku – komentuje Tomasz Jerzyk, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK, który przewidział zapaść na GPW dwa tygodnie temu.
Według niektórych maklerów dziwne zachowanie WIG20 ma jednak bezpośredni związek z rynkiem terminowym. A tu dzieje się bardzo dużo.

W ostatnich dniach systematycznie spada liczba otwartych pozycji (tzw. LOP) na marcowej serii kontraktów terminowych na WIG20. Jeszcze w ubiegłym tygodniu LOP przekroczył 100 tys. W piątek był już o 15 tys. mniejszy (wyniósł 85 tys.). Co ciekawe rośnie obrót, zwłaszcza w momencie dziwnych ruchów na rynku kasowym, a ujemna baza, czyli różnica między kursem kontraktu a instrumentem bazowym (indeksem WIG20) stopniała prawie do zera. A jeszcze tydzień temu sięgała nawet 40 pkt. Co to wszystko oznacza?
Według niektórych naszych czytelników to pesymiści, którzy dwa tygodnie temu tak ochoczo otwierali pozycje na kontraktach (rósł wtedy LOP i ujemna baza, indeksy spadały) teraz rakiem wycofują się z rynku terminowego zamykając pozycję i realizując zyski. Podobnie interpretują sytuację analitycy.
- Można przypuszczać, że częściowo zamykane są krótkie pozycje w obawie, że na tą chwilę nie dojdzie już do większych spadków na rynku akcji – twierdzą analitycy ING Securities.
- Część inwestorów traci wiarę, iż rynek może zejść niżej i decyduje się na zamknięcie pozycji – mówi Tomasz Jerzyk, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.

A jaką koniunkturę przewidują sami analitycy?
- To zapowiedź poprawy koniunktury. Uważam, że istniej duże prawdopodobieństwo, iż WIG20 wytyczył minimum na 1253 pkt, a najbliższe tygodnie przyniosą silny wzrost z celem na 1920 lub też 2155 pkt – prognozuje Jerzyk. Obecnie WIG20 ma 1370 pkt.
Eksperci ING Securities są ostrożniejsi.
- Kluczowe będzie zachowanie rynku w trakcie kolejnych kilku dni. Jeżeli tylko kupującym uda się utrzymać kontrakt powyżej 1250 pkt i przedłużyć konsolidację w przedziale 1250-1450 pkt rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia nieco większej korekty wzrostowej – czytamy w komentarzu ING Securities.

Niektórzy drobni inwestorzy z rynku terminowego zastanawiają się, czy nie lepiej jednak poczekać na rozliczenie kontraktów. Nastąpi ono już za chwilę, w trzeci piątek roboczy marca.
- Mając na względzie skalę ostatniego spadku i możliwą skalę wzrostu za kilka tygodni rynek może być znacznie wyżej. Czekanie będzie się wiązało z ryzykiem utraty zysku czy też znacznego powiększenia straty – podpowiada Jerzyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Kontrakty: już po zwale?