Kontrakty na Wall Street mieszane przed startem sesji

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-03-05 13:31

Czwartkowa sesja na Wall Street zapowiada się dosyć spokojnie, choć inwestorzy zachowują dużą ostrożność. Kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy giełdowe poruszają się w różnych kierunkach, ale w wąskim przedziale, podczas gdy rynek analizuje rosnące ceny ropy naftowej oraz rozwój sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Dodatkowo uczestnicy rynku oceniają wpływ drożejącej energii na inflację i przyszłe decyzje Rezerwy Federalnej dotyczące stóp procentowych.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na około dwie godziny przed rozpoczęciem handlu na rynku kasowym kontrakty terminowe na indeks S&P 500 spadały o 0,13 proc., natomiast futures na Dow Jones traciły 0,2 proc. Z kolei kontrakty na technologiczny Nasdaq 100 lekko rosły o 0,02 proc.

Inwestorzy mogą realizować część zysków po środowej sesji, która przyniosła wyraźne odbicie na Wall Street. Wczoraj indeks Dow Jones zakończył trzydniową serię spadków, a S&P 500 i Nasdaq Composite zanotowały solidne wzrosty, wspierane głównie przez spółki technologiczne oraz producentów półprzewodników.

Ropa znów drożeje, rynek obserwuje Bliski Wschód

Jednym z głównych czynników wpływających na nastroje inwestorów pozostają ceny ropy naftowej. W czwartek kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate zyskuje na wartości oscylując na pułapie 76,56 USD/b. Z kolei ropa Brent waha się przy poziomie około 83,03 USD/b.

Wzrost cen surowca jest związany z napięciami na Bliskim Wschodzie oraz obawami o potencjalne zakłócenia w dostawach energii. Konflikt z udziałem Stanów Zjednoczonych, Izraela i Iranu trwa już szósty dzień, co zwiększa niepewność na rynkach finansowych.

Choć część obaw o bezpieczeństwo transportu ropy nieco osłabła po zapowiedziach Waszyngtonu dotyczących ochrony żeglugi w regionie, inwestorzy nadal uważnie śledzą sytuację w Cieśninie Ormuz. Ten strategiczny szlak odpowiada za około 20 proc. globalnych dostaw ropy naftowej.

Wzrost cen energii może w najbliższych tygodniach zwiększyć presję inflacyjną, co z kolei komplikuje perspektywy polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych.

Rosnące ceny surowców energetycznych mogą utrudnić Rezerwie Federalnej rozpoczęcie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Inwestorzy coraz częściej zakładają, że planowana wcześniej na lipiec obniżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych może zostać przesunięta na wrzesień.

Spółki technologiczne i AI wciąż wspierają rynek

Jednym z czynników poprawiających nastroje na rynku są dobre perspektywy sektora sztucznej inteligencji. W centrum uwagi znalazła się firma Broadcom, która prognozuje, że przychody z produkcji układów przeznaczonych dla systemów AI mogą w przyszłym roku przekroczyć 100 mld USD. W handlu przedsesyjnym akcje spółki drożeją o ponad 7,5 proc.

Dane makroekonomiczne i Fed w centrum uwagi

W dalszej części dnia inwestorzy będą analizować nowe sygnały dotyczące kondycji gospodarki USA. Na rynku pojawi się cotygodniowy raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, a także wystąpienie wiceprzewodniczącej Rezerwy Federalnej Michelle Bowman. Kulminacją tygodnia będzie jednak piątkowy raport z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych, obejmujący dane o zatrudnieniu poza rolnictwem.