Kontrakty spadają w oczekiwaniu na dane z rynku pracy

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2024-09-06 13:32

Znów wygląda na to, że kolejna sesja na amerykańskich giełdach będzie stała pod znakiem spadków. Spadająca wycena kontraktów sugeruje, że ponownie przewaga będzie leżała po stronie sprzedających, choć wszystko zależeć będzie od jakości rządowego raportu o kondycji rynku pracy. Jego publikacja może kompletnie zmienić sytuację na rynkach.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wczoraj jedynie indeksowi Nasdaq Composite udało się uniknąć przeceny, jednak dzisiaj futures na wskaźnik Nasdaq 100 prezentuje się najsłabiej z całej referencyjnej trójki. Na około dwie godziny przed uruchomieniem handlu na rynku kasowym spadał aż o 1,05 proc. Mniejsze straty były udziałem kontraktów na Dow Jones IA i S&P500, które zniżkowały odpowiednio o 0,36 proc. i 0,31 proc.

Bezsprzecznie najważniejszym wydarzeniem sesyjnego dnia będzie publikacja oficjalnych danych z rynku pracy. Comiesięczny raport pokaże jak zmieniło się zatrudnienie w amerykańskiej gospodarce, jaka jest stopa bezrobocia i jak zmieniła się płaca godzinowa. Ekonomiści spodziewają się, że w sierpniu w sektorze prywatnym poza rolnictwem powstało 160 tys. miejsc pracy co oznaczałoby wyższy odczyt niż lipcowe 114 tys. (dane przed ewentualną korektą). Z kolei stopa bezrobocia ma spaść do 4,2 z 4,3 proc. Natomiast, bardzo istotna z punktu widzenia władz monetarnych, dynamika wzrostu płacy godzinowej ma przyspieszyć do 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym i 3,7 proc. licząc rok do roku z odpowiednio 0,2 i 3,6 proc.

Inwestorzy zachowując nad wyraz ostrożną pozycję na akcjach obawiają się, że zbyt mocne odczyty ponownie zniechęcą decydentów z FOMC do ogłoszenia pierwszej obniżki stóp procentowych podczas wrześniowego posiedzenia.

Choć istnieją uzasadnione obawy o przyszłe decyzje FOMC, niemniej wśród inwestorów nadal panuje w tek kwestii umiarkowany optymizm, choć oczywiście nie w takiej skali jaka miała miejsce po poprzednich, nadspodziewanie gołębich komentarzach szefa Fed, które wywołały euforię na parkietach.

Bazując na narzędziu FedWatch, szanse na redukcje stawek o 25 punktów bazowych na posiedzeniu zaplanowanym na 17-18 września szacowane są na 57 proc. zaś na dwa razy wyższą wzrosły z 30 do 43 proc.

Wpływ na zachowanie inwestorów mogą mieć zaplanowane na dzisiaj wystąpienia publiczne dwóch ważnych przedstawicieli Fed, Johna Williamsa kierującego pracami Fed z Nowego Jorku oraz członka zarządu Christophera Wallera.

W przedsesyjnym handlu tanieją udziały czołowych producentów chipów, na wartości mocną tracą akcje Broadcom, Nvidii i Marvell Technology, a także AMD.

Indeks szerokiego rynku S&P500 szykuje się do tygodniowego spadku o ponad 2 proc.