Wczoraj jedynie indeksowi Nasdaq Composite udało się uniknąć przeceny, jednak dzisiaj futures na wskaźnik Nasdaq 100 prezentuje się najsłabiej z całej referencyjnej trójki. Na około dwie godziny przed uruchomieniem handlu na rynku kasowym spadał aż o 1,05 proc. Mniejsze straty były udziałem kontraktów na Dow Jones IA i S&P500, które zniżkowały odpowiednio o 0,36 proc. i 0,31 proc.
Bezsprzecznie najważniejszym wydarzeniem sesyjnego dnia będzie publikacja oficjalnych danych z rynku pracy. Comiesięczny raport pokaże jak zmieniło się zatrudnienie w amerykańskiej gospodarce, jaka jest stopa bezrobocia i jak zmieniła się płaca godzinowa. Ekonomiści spodziewają się, że w sierpniu w sektorze prywatnym poza rolnictwem powstało 160 tys. miejsc pracy co oznaczałoby wyższy odczyt niż lipcowe 114 tys. (dane przed ewentualną korektą). Z kolei stopa bezrobocia ma spaść do 4,2 z 4,3 proc. Natomiast, bardzo istotna z punktu widzenia władz monetarnych, dynamika wzrostu płacy godzinowej ma przyspieszyć do 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym i 3,7 proc. licząc rok do roku z odpowiednio 0,2 i 3,6 proc.
Inwestorzy zachowując nad wyraz ostrożną pozycję na akcjach obawiają się, że zbyt mocne odczyty ponownie zniechęcą decydentów z FOMC do ogłoszenia pierwszej obniżki stóp procentowych podczas wrześniowego posiedzenia.
Choć istnieją uzasadnione obawy o przyszłe decyzje FOMC, niemniej wśród inwestorów nadal panuje w tek kwestii umiarkowany optymizm, choć oczywiście nie w takiej skali jaka miała miejsce po poprzednich, nadspodziewanie gołębich komentarzach szefa Fed, które wywołały euforię na parkietach.
Bazując na narzędziu FedWatch, szanse na redukcje stawek o 25 punktów bazowych na posiedzeniu zaplanowanym na 17-18 września szacowane są na 57 proc. zaś na dwa razy wyższą wzrosły z 30 do 43 proc.
Wpływ na zachowanie inwestorów mogą mieć zaplanowane na dzisiaj wystąpienia publiczne dwóch ważnych przedstawicieli Fed, Johna Williamsa kierującego pracami Fed z Nowego Jorku oraz członka zarządu Christophera Wallera.
W przedsesyjnym handlu tanieją udziały czołowych producentów chipów, na wartości mocną tracą akcje Broadcom, Nvidii i Marvell Technology, a także AMD.
Indeks szerokiego rynku S&P500 szykuje się do tygodniowego spadku o ponad 2 proc.
