Szczególnie na rynku spółek reprezentujących zaawansowane technologie. Zdecydowanie słabiej przedstawia się sytuacja w segmencie spółek z tradycyjnych sektorów gospodarki, zwłaszcza w prestiżowej średniej Dow Jones IA. Kontrakty na ten indeks balansują na krawędzi.

Około godziny 13:50 polskiego czasu futures na indeks blue chipów zyskiwały 0,09 proc. Kontrakty na wskaźnik S&P500 rosły o 0,54 proc., zaś na technologiczny Nasdaq drożały o 1,58 proc.
Wsparciem dla strony popytowej są nadzieje związane z kolejnym programem stymulacyjnym, mającym wzmocnić obserwowane ożywienie w największej gospodarce świata. W niedzielę prezydent Donald Trump wezwał Kongres do przyjęcia okrojonej ustawy, gdyż negocjacje ws. szerszego projektu utknęły w martwym punkcie.
W poniedziałkowym kalendarium danych makroekonomicznych brakuje pozycji mogących mieć istotne znaczenie dla rynku. Uwagę inwestorów powinny więc przede wszystkim przyciągać doniesienia ze spółek, a szczególnie tych raportujących o wynikach za miniony kwartał. Jutro swoimi dokonaniami pochwalą się niektórzy przedstawiciele sektora bankowego z takimi gigantami na czele jak JPMorgan czy Citigroup.
Analitycy ogólnie oczekują, że w minionym kwartale zyski spółek wchodzących w skład indeksu S&P500 spadną o 21 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2019 r. Oznaczałoby to mniejszą dynamikę spadku niż odnotowane 30,6 proc. w II kwartale.