Na około dwie godziny przed rozpoczęciem czwartkowej sesji kontrakt na Średnią Przemysłową Dow Jones spadał o 0,2 proc., na S&P500 tracił mniej niż 0,1 proc., a na Nasdaq 100 rósł o 0,2 proc.
W handlu przedsesyjnym widać zwiększone zainteresowanie akcjami technologicznych blue chipów. Drożeją m.in. akcje Alphabet (2,9 proc.) i AMD (2,0 proc.), który zaprezentował swój nowy chip AI, który ma rywalizować z oferowanym przez Nvidię. Popytowi na spółki wzrostowe nie sprzyja wzrost rentowności obligacji, ale jego przyczyną są doniesienia z Japonii wzmacniające przekonanie o odejściu banku centralnego tego kraju od ultra luźnej polityki monetarnej.
Na nastroje rynku wpłynąć mogą dane publikowane w czwartek. Właśnie ogłoszono, że pracodawcy w USA ogłosili zamiar redukcji 45,5 tys. miejsc pracy. Inwestorzy oczekiwali 36,8 tys. To kolejny sygnał słabnięcia amerykańskiego rynku pracy, co źle wróży gospodarce, ale zwiększa szansę szybszych obniżek stóp procentowych. O 14:30 podana zostanie liczba tzw. nowych bezrobotnych. Spodziewany jest wzrost do 222 tys. Najważniejsze znaczenie będzie jednak miał piątkowy raport o rynku pracy w listopadzie.
