Kontrole ruszą jeszcze raz

Mira Wszelaka
opublikowano: 2005-06-28 00:00

W drugiej połowie lipca rosyjscy inspektorzy mogą odwiedzić maksymalnie 20 firm rybnych, a w październiku — 50 zakładów mięsa czerwonego.

Kilkudniowe rozmowy, jakie prowadził w Moskwie Krzysztof Jażdżewski, główny lekarz weterynarii, zakończyły się dość pozytywnie. Według wstępnych uzgodnień, udało się zaplanować kolejne kontrole w zakładach, które starają się o licencje na eksport do Rosji. Pierwszy termin to druga połowa lipca. Wtedy pod lupę trafiłoby nie więcej niż 20 przetwórni ryb.

Polska delegacja przywiozła też dobrą wiadomość zakładom uboju, rozbioru i przetwórstwa mięsa czerwonego. Nawet 50 podmiotów może liczyć na rosyjską wizytację, do której miałoby dojść w październiku. Starające się o licencje firmy mięsne musiałyby przejść rozpoczynające się w drugiej połowie września szkolenia.

Dobrostan świń

Jeszcze w lipcu rosyjskie kontrole czekają także gospodarstwa trzody chlewnej. Moskwa chce zbadać stan zwierząt, by umożliwić eksport żywych świń.

— Przygotowujemy oficjalne pismo, które wyślemy Rosjanom do zatwierdzenia — mówi Krzysztof Jażdżewski.

Podczas wizyty w Moskwie obecni byli także przedstawiciele związków branżowych, czyli Polskiego Mięsa oraz Polskiego Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy, którzy nawiązywali kontakty umożliwiające rozwój eksportu.

— Liczymy, że jak przedstawiciele branży nawiążą współpracę, to pojawi się większa presja na zatwierdzanie zakładów — tłumaczy Krzysztof Jażdżewski.

Przed i po lustracji

Moskwa dopuszcza na rynek tylko te firmy, które pomyślnie przejdą kontrole rosyjskich służb weterynaryjnych. W pierwszej turze spośród 75 wizytowanych przez Rosjan zakładów mięsnych jedynie 19 uzyskało pozwolenie na eksport. Certyfikatów nie otrzymały m.in. grupa Animexu, Morliny, Duda czy Prime Food.

Dostęp do rosyjskiego rynku ma także 35 mleczarni na 75 kontrolowanych. Na wyniki lustracji czeka jeszcze 39 zakładów drobiarskich, jajczarskich i paszowych.