Kontrole skarbowe zaczynają zanikać

Jarosław Królak
opublikowano: 2008-03-10 00:00

Wyraźnie maleje liczba kontroli skarbowych. To wynik złego zarządzania i niskich zarobków w skarbówce — twierdzą eksperci.

Wyraźnie maleje liczba kontroli skarbowych. To wynik złego zarządzania i niskich zarobków w skarbówce — twierdzą eksperci.

Spokojniej mogą spać ci, którzy mają coś do ukrycia przed fiskusem, bo ryzyko nalotu skarbówki maleje. Z danych Ministerstwa Finansów (MF) wynika, że w styczniu 2008 r. w całym kraju przeprowadzono tylko 666 kontroli skarbowych, o 34 proc. mniej niż w grudniu 2007 r. Styczniowy wynik jest najsłabszy od miesięcy (np. w listopadzie 2007 r. kontroli było 959, a w październiku 934).

Dane za pierwszy miesiąc 2008 r. wskazują na kontynuację ubiegłorocznego trendu spadkowego. W całym 2007 r. fiskus przeprowadził 12,4 tys. akcji, 25 proc. mniej niż w 2006.

MF twierdzi, że mniejsza aktywność jest skutkiem zmniejszania uciążliwości kontroli dla uczciwych podatników. Byli wiceministrowie finansów wskazują jednak na inne przyczyny.

— Uważam, że mamy do czynienia z głębokim kryzysem kierowania aparatem skarbowym.

Od lat nie ma koncepcji sprawnego zarządzania „armią fiskusa”. Jakość zarządzania jest na poziomie głębokiego socjalizmu — mówi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.

Stanisław Stec, były generalny inspektor kontroli skarbowej w rządzie SLD, przyczyn szuka w polityce personalnej PiS.

— Poprzedni rząd dokonał czystki na kierowniczych stanowiskach w aparacie. Wymienił większość szefów urzędów skarbowych. Nowi popierali PiS, ale mieli mniejsze umiejętności — uważa Stanisław Stec.

Prof. Modzelewski uważa, że to wina kiepskich zarobków w resorcie.

— Spadek aktywności kontrolerów jest też pokłosiem nierozwiązanych od lat problemów wewnątrz resortu finansów, a szczególnie systematycznej redukcji zarobków w skarbówce. Niskie płace mogą demotywować każdego, także pracowników fiskusa — mówi Witold Modzelewski.

Potwierdzeniem jego słów może być ubiegłoroczny exodus pracowników z urzędów skarbowych i celnych. Związki zawodowe szacują, że z pracy odeszło tysiące osób.

Czy w kolejnych mie- siącach też będzie mało kontroli?

— Jeżeli władza szybko nie rozwiąże problemu płac, to będzie coraz mniej. Nie należy się z tego cieszyć, gdyż u wielu osób wzmocni to poczucie bezkarności, a uczciwym przedsiębiorcom może zagrozić nieuczciwa konkurencja podatkowa — dodaje prof. Modzelewski.

Skarbowcy żądają podwyżek płac. Od kilku dni prowadzą akcję ostrzegawczą.

Szara strefa podatkowa

- Obrót paliwami

- Obrót alkoholem etylowym

- Obrót wyrobami tytoniowymi

- Nielegalny hazard

- Transfer dochodów za granicę

- Nielegalne zatrudnienie

- Nierejestrowany obrót towarami i usługami

Źródło: MF