Ważne zmiany zaszły również w regulacji kontroli podatkowych. Tak jak w całej ordynacji, nowości idące na rękę podatnikowi mieszają się z przepisami, na których skorzystają kontrolerzy. W sumie jednak zyskał fiskus.
Od 1 stycznia podatkowe kontrole inspekcji skarbowej i urzędów skarbowych (US) będą prowadzone według tych samych reguł.
— Nowe zasady są wzorowane raczej na dotychczasowych przepisach kontroli skarbowej. Oznacza to, że kontrole US będą teraz prowadzone bardziej rygorystycznie — mówi Agnieszka Tałasiewicz, menedżer w zespole postępowań podatkowych i sądowych Ernst & Young.
Przykładem jest możliwość prowadzenia tzw. kontroli na legitymację. Jeżeli urzędnik uzna to za konieczne, może niezwłocznie przystąpić do sprawdzania podatnika i dopiero potem dostarczyć upoważnienia (ma na to trzy dni). Inna zmiana to skrócenie z 21 do 14 dni czasu, w którym podatnik może zgłosić zastrzeżenia do protokołu kontrolnego. W tym wypadku można jednak mówić o kompromisie — stare przepisy o kontroli skarbowej przewidywały na to zaledwie trzy dni.
Nowością jest także przyjęcie domniemania, że w razie braku zastrzeżeń, podatnik zgadza się z protokołem.
— Przyczyny, dla których podatnicy nie kwestionują protokołów, są różne, ale rzadko jest to zgoda na zawarte w nich ustalenia. Nowy przepis zmusza więc podatników do aktywnego wyrażania sprzeciwu — zaznacza Agnieszka Tałasiewicz.
Do niekorzystnych zmian trzeba zaliczyć skrócenie terminu do powiadomienia o przeprowadzeniu dowodu. Wystarczy, że kontrolujący zrobi to nie później niż bezpośrednio przed rozpoczęciem czynności. Podatnik nie będzie miał czasu, aby się przygotować.
Jedną z najbardziej przykrych nowinek jest zobowiązanie pracowników do udzielania wyjaśnień w zakresie wykonywanych obowiązków.
— Obecna regulacja zakłada, że urzędnicy kontaktują się z wyznaczoną osobą. Pozwala to przedsiębiorcy czuwać nad tym, jakie informacje trafiają do urzędników. Ta możliwość zostanie odebrana. Przy czym uzyskiwanie wiadomości tą drogą nie ma charakteru przesłuchania świadków, które poddane jest ścisłej procedurze — ostrzega Agnieszka Tałasiewicz.
Są również zmiany korzystne. Określono m.in. dokładny moment zakończenia kontroli. Ma to znaczenie z punktu widzenia odsetek za zwłokę. Nie nalicza się ich od dnia, w którym zakończyła się kontrola, do wydania decyzji, jeżeli postępowanie nie zostało wszczęte w ciągu 3 miesięcy od zakończenia kontroli.
— Za pozytyw trzeba też uznać wprowadzenie jednolitych zasad kontroli. Zakres praw i obowiązków stron był w nich różnie uregulowany i te dwa reżimy mieszały się podatnikom — zauważa Agnieszka Tałasiewicz.
Ustawa wprowadza również zakaz ponownego wszczynania kontroli w zakresie spraw już rozstrzygniętych decyzją ostateczną. Przewidziano wyjątek dla sytuacji nadzwyczajnych (np. wznowienie postępowania, stwierdzenie nieważności decyzji).
— W praktyce korzyść wynikająca z tego zakazu jest niewielka. Zdecydowana większość spraw ostatecznie rozstrzygniętych trafia teraz do archiwów i urzędnicy już się nimi nie zajmują — wyjaśnia Agnieszka Tałasiewicz.


