USD/PLN
Notowania USD/PLN dzisiaj rano naruszyły maksima z 6 stycznia br., ale ruch w górę nie zdołał dotrzeć do poziomu ekstremów z początku grudnia ubiegłego roku (4,0620).
Taki obrót spraw nie zmienia jeszcze średnioterminowej sytuacji na tej parze. Grudniowe spadki sprowadziły kurs USD/PLN dokładnie do poziomu 38,2% zniesienia sekwencji wzrostowej z genezą 15 maja, ale nie zdołały przełamać tego wsparcia (3,8568). Dynamiczne odbicie z ostatnich dni grudnia stanowiło sygnał ostrzegawczy dla inwestorów grających na osłabienie dolara do złotego, ale sygnałem negującym wariant spadkowy w średnim terminie na omawianej parze byłoby dopiero pokonanie poziomu 4,0620.
EUR/PLN
Najsilniej złotówka traciła dziś rano na wartości względem europejskiej waluty. Notowania EUR/PLN naruszyły wyznaczone 26 grudnia 2014 r. kilkuletnie ekstrema (4,40), ale zatrzymały się na poziomie linii trendu poprowadzonej po maksimach z ostatnich trzech miesięcy. Z technicznego punktu widzenia sforsowanie wspomnianych maksimów otwiera drogę przynajmniej do okolic 4,46 (78,6% zniesienie sekwencji spadkowej wykształconej w okresie grudzień 2011 – kwiecień 2015), a następnie nawet do ekstremów z 2011 roku i jednocześnie najwyższego poziomu od 2009 roku (4,60).
Wcześniej – 29 grudnia - fala spadkowa na notowaniach omawianej pary zatrzymała się na poziomie przyspieszonej linii trendu wzrostowego z genezą 22 września br. Wsparcie to zostało dwukrotnie pozytywnie przetestowane i kurs podążył w kierunku północnym. Jeżeli ta fala spadkowa, budująca się na omawianej parze od 15 grudnia, miałaby być jedynie korektą średnioterminowej sekwencji wzrostowej z genezą 21 kwietnia br., to jej modelowy minimalny zasięg został osiągnięty.