Kopacz o SKOK: sytuacja jest bardzo poważna

PAP
opublikowano: 10-03-2015, 16:43

Premier Ewa Kopacz powiedziała we wtorek, że zapoznała się z pismem szefa KNF Andrzeja Jakubiaka dot. SKOK; jak oceniła, sytuacja jest " bardzo poważna". Tematem zajmie się 18 marca komisja finansów publicznych.

Ewa Kopacz
Zobacz więcej

Ewa Kopacz Bloomberg

Wypowiedzi polityków PO to reakcja na ostatnie publikacje prasowe nt. SKOK. W poniedziałek "Wprost" napisał, że senator PiS i "twórca SKOK-ów Grzegorz Bierecki wyprowadził kilkadziesiąt milionów złotych do spółki, której dziś jest właścicielem i prezesem". Takie wnioski - napisał tygodnik - "płyną z pisma, które szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak wysłał do najważniejszych osób w państwie". "Gazeta Wyborcza" napisała we wtorek, że list szefa KNF, otrzymali: premier Ewa Kopacz, marszałek Senatu oraz szefowie CBA i ABW.

Pytana o tę sprawę premier powiedziała na konferencji prasowej, że zapoznała się z pismem Jakubiaka. Jak mówiła, otrzymała je do wiadomości, a kierowane było do szefów CBA - Pawła Wojtunika i ABW - płk Dariusza Łuczaka. "Zarówno CBA, jak i ABW, które były adresatami tego pisma, pewnie zajmują się analizą formalno-prawną tego pisma i ewentualnie oceną tego pisma, ale sytuacja jest bardzo poważna. Uważam, że tę sytuację należy wyjaśnić" - powiedziała Kopacz. Zapewniła, że zarówno CBA, jak i ABW "dołożą wszelkich starań, aby wyjaśnić sytuację dotyczącą SKOK-ów".

Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński poinformował PAP, że pismo z KNF wpłynęło do CBA w ubiegłym tygodniu. "Jak każda informacja trafiająca do biura, jest przez nas teraz analizowane i weryfikowane, również pod kątem właściwości biura" - powiedział. Także ABW poinformowała PAP, że pismo od KNF do Agencji wpłynęło i jest aktualnie analizowane.

Według "Wprost" i "GW", z materiałów zgromadzonych przez KNF wynika, że majątek zlikwidowanej w 2010 r. Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, która kontrolowała system SKOK-ów i której prezesem był Grzegorz Bierecki, przekazany został do spółki będącej własnością kilku osób, w tym Biereckiego, mającego w niej najwięcej udziałów, nie zaś do instytucji w systemie SKOK np do Kasy Krajowej.

W sprawie dot. SKOK zwołane zostało na 18 marca posiedzenie sejmowej komisji finansów, które odbędzie się w trybie niejawnym. Został zaproszony na nie Jakubiak. "W związku z tymi licznymi artykułami (prasowymi - PAP) i informacją o raporcie przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, na 18 marca, w trybie niejawnym, zostaje zwołane posiedzenie komisji finansów publicznych" - powiedziała na wtorkowej konferencji prasowej szefowa sejmowej komisji finansów publicznych Krystyna Skowrońska (PO).

"Chcemy, aby na tym posiedzeniu mogły zostać zadane wszystkie pytania dotyczące bezpieczeństwa systemu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (...) Interesuje nas odpowiedź na pytanie, czy wszystkie podmioty, które funkcjonowały w systemie SKOK, działały w sposób taki, aby to bezpieczeństwo, jeszcze przed objęciem gwarancjami, nadzorem SKOK (przez KNF - PAP) było wypełnione" - dodała posłanka Platformy.

Poseł Mariusz Witczak z władz klubu PO pytał z kolei we wtorek, dlaczego w sprawie SKOK-ów "milczą" politycy PiS. "Zadajemy proste pytanie panu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu: dlaczego w tej kwestii milczy? Panie prezesie Jarosławie Kaczyński, dlaczego pan milczy w kwestii, która dotyczy pańskiego środowiska? I raport KNF, i artykuły prasowe są poważne i nie widzimy powodu, by w tej sytuacji zachowywać milczenie" - mówił na konferencji prasowej.

Polityk Platformy zwrócił się też z pytaniem do kandydata PiS na prezydenta, b. ministra w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy z pytaniem, dlaczego L. Kaczyński w 2009 r. zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego ustawę, która obejmowała SKOK kontrolą KNF. "Chcieliśmy się spytać pana Andrzeja Dudy, jakie były powody odesłania tej ustawy do Trybunału. Czemu miał służyć wydłużony czas wejścia tej ustawy w życie?" - pytał Witczak.

Duda, który we wtorek przebywał w Strasburgu, gdzie odbywa się sesja Parlamentu Europejskiego, powiedział dziennikarzom, że dyskusja o SKOK zaogniła się, gdy do władzy doszła PO. "Ludzie, którzy wywodzili się z sektora bankowego walczyli za wszelką cenę ze spółdzielczymi kasami. To jest konkurent dla banków, nie oszukujmy się" - stwierdził.

Dodał, że ustawa, która obejmowała SKOK kontrolą KNF, była skierowana do TK, aby Trybunał zbadał, czy jest ona zgodna z konstytucją. "Pan prof. prezydent Lech Kaczyński, a także ja mieliśmy wątpliwości, co do jej zgodności z ustawą zasadniczą. To jest normalna, dopuszczalna przewidziana polskim prawem procedura" - powiedział Duda.

Do publikacji o SKOK i posiedzenia komisji odniosła się we wtorek wiceprezes PiS Beata Szydło. "Komisja finansów od kilku tygodni nie zajmuje się niczym innym, tylko na wniosek przewodniczącej zajmuje się SKOK-ami. Wydaje się, że wszystko zostało już powiedziane na dwóch posiedzeniach. Powinniśmy się bardziej zajmować sytuacją frankowiczów. O tym przewodnicząca Skowrońska rozmawiać już nie chce" - powiedziała posłanka.

Jak dodała, nie wie, dlaczego posiedzenie ws. SKOK-ów miałoby być utajnione. "Odniosłam wrażenie, że nie mają niczego do ukrycia" - oceniła.

Szydło podkreśliła, że PiS "w większości" nie zgadza się z uwagami KNF. "Wydaje się, że to jest pomysł PO na to, żeby prowadzić kampanię wyborczą. Jest Paweł A., który jest podejrzany, a z drugiej strony próbuje się nieustająco rozmawiać o SKOK-ach. To jest próba przykrycia" - zaznaczyła Szydło.

W grudniu 2009 r. prezydent Lech Kaczyński skierował do TK o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych. W ustawie zapisano, że środki zgromadzone w SKOK-ach podlegają publicznemu nadzorowi państwowemu, sprawowanemu przez KNF.

Kancelaria Prezydenta informowała wówczas, że zastrzeżenia L. Kaczyńskiego budziły m.in. przepisy dotyczące tworzenia spółdzielczych kas, co miało następować w trybie zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego. Prezydent uważał, że przesłanki odmowy wydania zezwolenia są nieostre. Zaznaczono, że - zdaniem prezydenta - ustawa zbyt daleko ingeruje w samorządność i autonomię kas.

W marcu 2011 r. prezydent Bronisław Komorowski zdecydował o ograniczeniu skierowanego przez Lecha Kaczyńskiego wniosku do TK dotyczącego ustawy o SKOK-ach. Komorowski wycofał zastrzeżenia wobec przepisów ustanawiających nad działalnością SKOK-ów nadzór Komisji Nadzoru Finansowego. Jak podało wówczas biuro prasowe Kancelarii Prezydenta, podstawową zaletą wzmocnienia nadzoru nad Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Kredytowymi jest zapewnienie większego bezpieczeństwa ulokowanych tam pieniędzy.

W styczniu 2012 TK uznał, że dwa pozostałe przepisy ustawy o SKOK-ach, które zaskarżył prezydent Kaczyński, są niezgodne z konstytucją, ale nie na tyle, by ustawa nie mogła wejść w życie. Pierwszy z tych przepisów wymieniał organy SKOK-ów, a wśród nich zebranie przedstawicieli, pominięto natomiast walne zgromadzenie członków spółdzielni. Drugi z przepisów zakładał, że w l. 2009 - 2010 środki funduszu stabilizacyjnego mogły być przeznaczone na pokrycie roszczeń członków kas z tytułu zgromadzonych w kasach środków w przypadku upadłości SKOK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Polityka / Kopacz o SKOK: sytuacja jest bardzo poważna