Kopalnie wracają do resortu skarbu

Maria Trepińska
opublikowano: 2005-12-06 00:00

Nadzór nad górnictwem węgla kamiennego ma wrócić do ministerstwa skarbu. Szykują się też zmiany w zarządach i radach nadzorczych spółek.

Zgodnie z obowiązującą ustawą o restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego na lata 2003-06 nadzór nad spółkami węglowymi ma minister gospodarki. Według naszych informacji w najbliższym czasie ma się to zmienić. Branża wróci pod skrzydła szefa resortu skarbu, a to oznacza, że szybciej mogą zapadać decyzje konsolidacyjne, prywatyzacyjne i kadrowe.

— Takie są przymiarki — potwierdza Jan Bogolubow z Ministerstwa Gospodarki.

Aby zmiany były możliwe, konieczna będzie nowelizacja ustawy. PiS dąży do ograniczenia składów rad nadzorczych w spółkach akcyjnych skarbu państwa do 5 członków. Obecnie w Kompanii Węglowej (KW) jest 11 członków, a w Katowickim Holdingu Węglowym (KHW) — 10. A to oznacza, że połowa z nich straci lukratywne posady jeszcze przed upływem kadencji, która mija w czerwcu 2006 r.

W branży od pewnego czasu spekuluje się też o zmianach w zarządach spółek węglowych. KW skupia 17 kopalni, a zarządzana jest przez pięciu prezesów z Ma- ksymilianem Klankiem na czele. W górnictwie dotychczas było tak, że prezes nie miał większego wpływu na dobór swoich zastępców. Rządzące grupy polityczne wstawiały do zarządów swoich ludzi. Czy to się zmieni?

Nieoficjalnie wiadomo, że do fotela szefa największego koncernu węglowego przymierzany jest Nikodem Szlązak, pracownik Politechniki Śląskiej, brat Jana Szlązaka, byłego wiceministra gospodarki, odpowiedzialnego w rządzie AWS za górnictwo. Do objęcia stanowiska prezesa Węglozbytu szykuje się Krzysztof Pytel, były prezes Kopeksu, postrzegany jako osoba związana z PiS.