Stoczniowy gigant chce zostać europejskim liderem w produkcji energii wiatrowej. Z bazą w Polsce.
STX Windpower, spółka wchodząca w skład koncernu STX, czwartego na świecie producenta stoczniowego, zainwestuje w polski sektor energii odnawialnej. W ciągu trzech lat wybuduje farmy wiatrowe o mocy 220 MW (to jedna trzecia mocy, jaką w 2009 r. miały farmy wiatrowe działające w Polsce). Przedsięwzięcie jest warte blisko 300 mln EUR. STX wybiera już lokalizację dla pierwszej farmy.
— Chcemy odkupić od deweloperów gotowe projekty. Dzięki temu skróci się okres realizacji inwestycji, której przygotowanie od zera trwa do kilku lat. Pierwszy teren wybierzemy w najbliższych tygodniach. Za 60 mln EUR powstanie tam farma wiatrowa o potencjale 48 MW. Jej budowa zajmie około roku — twierdzi Sylwia Koch-Kopyszko, prezes spółki Green Energy, która wchodzi w skład konsorcjum odpowiedzialnego za inwestycję ze strony polskiej.
Zainstalowane tam turbiny będą pochodziły z Holandii, gdzie STX otworzył pierwsze w Europie centrum inżynieryjne i zakład produkcyjny. Koreańczycy nie wykluczają jednak, że w przyszłości wieże do turbin będą zamawiać w Polsce. W grę wchodzi także produkcja silników i generatorów.
— Do 2015 r. STX chce być jednym z 10 największych producentów turbin w Europie. Polska to doskonała baza wypadowa na Europę Środkową i Wschodnią. Dlatego STX chciałoby mieć tutaj zaplecze produkcyjne — twierdzi Byung- Chul Won, dyrektor polskiego biura przedstawicielskiego koreańskiego banku Eximbank, który partycypuje w projekcie od strony finansowej.
Jego zdaniem, o lokalizacji inwestycji w Polsce zadecydowały warunki wiatrowe i możliwość zdobycia dofinansowania z UE. Ale nie tylko.
— Koreańczycy nawiązują kontakty osobiste i biznesowe powoli, ale są to zwykle związki bardzo trwałe. Pomogliśmy już kilku koreańskim firmom w Polsce nie tylko w zdobyciu dotacji, ale także zarządzaniu ich projektami — wyjaśnia Beata Matecka, prezes Business Consulting Group, firmy doradczej, która jest liderem konsorcjum.
Agnieszka Jabłońska