Korekta na rynkach akcji nie daje za wygraną

Roman Przasnyski
opublikowano: 23-05-2011, 00:00

W pierwszej części piątkowej sesji indeks naszych największych spółek odrabiał nieoczekiwaną słabość z czwartkowego fixingu. Na otwarciu zyskiwał prawie 0,6 proc. i do południa zdołał dotrzeć do 2854 punktów, czyli 1,2 proc. powyżej zamknięcia z poprzedniego dnia. Na więcej bykom jednak nie starczyło sił i od tego momentu indeks powoli się osuwał. Polski rynek nie miał wielkiego wsparcia w europejskim otoczeniu i wyraźnie ulegał pogarszających się nastrojom, choć i tak zachowywał się znacznie lepiej niż wskaźniki w Paryżu i Frankfurcie.

Po kilku dniach słabszej formy, w piątek przed południem dobrze zachowywały się walory naszych spółek surowcowych. Akcje KGHM, Lotosu i PKN Orlen zyskiwały po około 1,5 proc. Później jednak skala zwyżki dwóch pierwszych zdecydowanie zmalała. O ponad 2 proc. w górę szły walory PZU. Odrabianie wcześniejszych strat kontynuowały papiery PBG, zwyżkujące o ponad 2 proc., Kernela, zyskujące chwilami ponad 3 proc. i GTC oraz Banku Handlowego, które szły w górę po ponad 1 proc. Mocno rosnące w poprzednich dniach papiery Tauronu i PGE w piątek odpoczywały. Energetyczne firmy zniżkowały przed południem po około 0,5 proc.

Giełdy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie zaczęły piątkowe notowania od wzrostu po około 0,3 proc. Skalę zwyżki powiększyły do 0,6-0,7 proc. jedynie do południa. Później doznały wyraźnego osłabienia. Około godziny 14.00 CAC40 tracił już 0,3 proc., a DAX spadał o 0,6 proc. Jedynie londyński FTSE trzymał się nieznacznie nad kreską. Nastroje pogorszyły się w całej Europie i większość wskaźników znalazła się na minusie. Powodem tego pogorszenia był południowy dynamiczny spadek notowań kontraktów na amerykańskie indeksy, które zniżkowały po 0,3 proc. Najmocniejszej przecenie ulegały indeksy rynków najbardziej ryzykownych. Wczesnym popołudniem po ponad 1,5 proc. w dół szły wskaźniki w Atenach, Stambule i Moskwie. WIG20 występował w tym czasie w roli europejskiego lidera, zyskując 0,8 proc.

Sesja na Wall Street zaczęła się od spadku indeksów po około 0,3 proc. z tendencją do większych strat. To nie pomagało europejskim inwestorom. Przyczyniło się też do osłabienia indeksów w Warszawie. Najmocniej to pogorszenie odczuły wskaźniki małych i średnich spółek. Ostatecznie WIG20 wzrósł o 0,28 proc., WIG o 0,23 proc., mWIG40 o 0,1 proc., a sWIG80 zyskał 0,29 proc. Obroty wyniosły 700 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy