Korekta spadkowa wciąż na horyzoncie

  • Emil Szweda
opublikowano: 12-10-2011, 09:09

Brak wyraźnych spadków po wcześniejszej serii wzrostów przemawia na korzyść rynków, ale sprzedający nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

Wczorajsza sesja w Europie i w USA, nie przyniosła rozstrzygnięć. Po fali zwyżek można było oczekiwać silniejszej korekty spadkowej, do czego zresztą pretekst dał słowacki parlament, który powtórzył wałęsowską formułę "za, a nawet przeciw" zmianom w funkcjonowaniu EFSF, ale inwestorzy oparli się pokusie realizacji zysków. Ponieważ wciąż można oceniać, że rynki są bardzo nerwowe, a reakcje inwestorów chaotyczne i żywiołowe, spokojna reakcja na głosowanie w Bratysławie i upadek słowackiego rządu może być uznana za siłę rynku. Tyle, że równie dobrze może się ona okazać tylko tymczasową.

Również notowania w Azji nie przyniosły czytelnych wskazówek. Kospi wzrósł o 0,8 proc., ale już Nikkei spadł o 0,4 proc. O 3 proc. umocnił się za to indeks parkietu w Szanghaju, który w ogóle nie brał udziału we wcześniejszych zwyżkach. Tutaj można mówić o ewentemencie na skalę światową, o ile bowiem znane są interwencje rządów na rynkach walutowych czy obligacji, o tyle skup akcji z rynku przez rządową agencję nie jest zbyt popularną formą wpływania na rynek. Tymczasem nadzieje na dalsze zakupy akcji umocniły dziś parkiety w Szanghaju i Hong Kongu.

Stety, lub niestety, inwestorzy posiadający akcje europejskich banków nie mogą liczyć na takie prezenty. Dlatego z uwagą będą śledzone dalsze doniesienia w sprawie losów EFSF. Słowacki parlament ma jeszcze możliwość ratyfikacji zmian jego funkcjonowania (wczorajsze "nie" było obliczone głównie na upadek rządu) i ma to nastąpić w piątek. Tymczasem oczekuje się, że KE zaproponuje zmiany w sposobie ratyfikacji lipcowych postanowień, by w razie czego wykluczyć z głosowania Słowację, której wkład w fundusz ratunkowy i tak wynosi tylko 1 proc. (parlamenty pozostałych 16 członków strefy euro, zmiany w EFSF już przyjęło, ale póki co wymagana jest jednomyślność). Inwestorzy mogą więc oczekiwać na konferencję prasową szefa Komisji, Manuela Barosso, którą zapowiedziano na 14:00, a który ma zabrać głos w sprawie dokapitalizowania europejskich banków.

Tymczasem można się domyślać, że obniżka ratingu 10 hiszpańskich banków (w tym Santandera, który ma na tle rynku świetne współczynniki wypłacalności) może negatywnie wpłynąć na nastroje w Europie. Korekta spadkowa, której spodziewałem się wczoraj, wciąż może się jeszcze rozwinąć. Jej skala pomoże ocenić faktyczną siłę rynku, który od kilku tygodni płynnie przechodzi od paniki do euforii w kilkudniowych odstępach, lecz nie daje jednoznacznych sygnałów ani przełamania, ani kontynuacji trendu spadkowego.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Noble Securities

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Korekta spadkowa wciąż na horyzoncie