Korekta to lek na rozgrzane głowy

Artur Szymański
opublikowano: 2006-04-26 00:00

Po trzech dniach ciągłego poprawiania rekordów hossy we wtorek w inwestorach górę wzięła chęć do realizacji zysków. I słusznie, bo wzrost indeksów w szybkim tempie mógłby łatwo przejść w euforię. A euforia na rynku z reguły poprzedza koniec dobrej koniunktury, zwrot i początek bessy.

Chwilowa przerwa na oddech i zebranie sił może procentować w następnych dniach dalszym marszem pod górę. Ostatni tego typu przystanek był w poprzednią środę. Po nim trzy kolejne sesje przyniosły zwyżkę WIG20 łącznie o 5,15 proc.

O korekcyjnym charakterze wtorkowej sesji świadczy spadek aktywności handlujących. Na akcjach największych spółek obroty wyniosły 925 mln zł. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to wartością dużą, jednak trzeba pamiętać, że w ostatnich dniach obroty akcjami komponentów WIG20 regularnie przekraczały 1 mld zł. We wtorek nie objawiła się agresywna podaż, więc akcjonariusze większości firm nie mają powodów do obaw.

Warszawska giełda zaprezentowała się wczoraj nieco lepiej niż rynek węgierski. Indeks BUX tracił na wartości przez cały dzień, kończąc go prawie 2-procentowym spadkiem. Rynkom akcji regionu Europy Środkowej nie pomagały waluty. Traciły na wartości złoty i forint, ale atmosfera na rynku walutowym była spokojna. WIG20 stracił tylko 0,26 proc., finiszując na poziomie 3220,83 pkt. Gracze na rynku terminowym z coraz większym optymizmem podchodzą do perspektyw rynku akcji w najbliższych dniach. Wartość czerwcowej serii futures na WIG20 wzrosła o 0,06 proc. Ujemna baza zmniejszyła się do 22 pkt.

Na początku sesji po około 1,5 proc. taniały walory lokomotyw obecnej fali hossy, czyli KGHM, spółek paliwowych i PKO BP. Później jednak akcje miedziowego kombinatu zmieniły kierunek, by na zamknięciu ustanowić kolejny historyczny szczyt (112 zł), po tym, jak cena tony miedzi przekroczyła 7 tys. dolarów. Świetną passę kontynuował Bioton, dla którego wtorek był czwartym kolejnym dniem zwyżki notowań. W tym czasie akcje biotechnologicznej firmy zwyżkowały łącznie o ponad 13 proc. Nowy rekord w giełdowej karierze spółki to 24,3 zł.

Nie zwalnia też Pekao, którego akcje zdrożały ósmy raz z rzędu, kończąc sesję z nowym rekordem 211 zł. Powodzeniem cieszyły się też walory Banku BPH, których cena wzrosła o 1,3 proc., do 772 zł. Do grona podmiotów rozważających kupno 200 placówek banku dołączył portugalski Bank Millennium bcp. Wcześniej taki zamiar zgłosiły Raiffeisen i KBC. Wśród kupców wymienia się również Getin Bank, PZU oraz brytyjski HSBC.