Korekta za oceanem przybiera na sile

Czwartkowe notowania na giełdzie nowojorskiej mogą zacząć się od kolejnych spadków po tym, jak wczorajsza sesja zakończyła się największą przeceną od początku maja.

Na półtorej godziny przed rozpoczęciem handlu kontrakty na S&P500 i Nasdaq tracą 1,1 proc., a futures na Dow Jonesa utrzymują się 0,9 proc. pod kreską. Po tym, jak wczoraj inwestorów zaniepokoiły stenogramy z posiedzenia Fedu (kilku decydentów dopuszczało możliwość ograniczenia pomocy dla gospodarki), dziś na rynek napłynęły kolejne fatalne dane z gospodarki chińskiej. Indeks PMI niespodziewanie pokazał, że przemysł Państwa Środka znalazł się w maju w fazie spowolnienia.

- Przy tak wysokich poziomach każdy powód do realizacji zysków może wywołać kolejną falę wyprzedaży. Inwestorzy widzą, że Fed zastanawia się nad kolejnymi krokami, więc kierują się zasadą „sprzedawaj, gdy nie jesteś pewny, co robić” – komentował dla Bloomberga Manish Singh, odpowiedzialny za inwestycje w londyńskiej firmie Crossbridge Capital.

Kolejne 1 proc. w przedsesyjnym handlu traci Apple. Główny rywal spółki, Samsung, poinformował, że 10 – milionowy egzemplarz smartfona Galaxy S4 sprzedał się po 27 dniach. W przypadku poprzedniego modelu zajęło to 50 dni.

13 proc. zyskuje jednak Hewlett-Packard. Największy producent komputerów osobistych na świecie prognozuje, że zyski w najbliższym kwartale sięgną 84 – 87 centów  na akcję. Analitycy oczekiwali 83 centów zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Korekta za oceanem przybiera na sile