Korekta za oceanem wyhamowana

Wskaźnik S&P500 ma we wtorek szanse na przerwanie najdłuższej spadkowej passy od stycznia.

Sesja na giełdzie nowojorskiej przebiega po myśli kupujących. Po godzinie handlu S&P500 oraz Dow Jones zyskują po 0,4 proc., a Nasdaq utrzymuje się w okolicach kreski. Tym samym główny wskaźnik nowojorskiego parkietu jest na najlepszej drodze, by przerwać passę pięciu zniżek z rzędu. Równie długa spadkowa seria nie zdarzyła się od pół roku.

Wciąż niepokojąco wygląda sytuacja na rynku chińskim. Wskaźnik Shanghai Composite stracił we wtorek 1,7 proc., po tym jak dzień wcześniej zniżkował o 8,5 proc., najmocniej od 8 lat. Tymczasem w tym tygodniu wyniki za zakończony kwartał podaje 150 spółek należących do indeksu S&P500. Spośród tych emitentów, którzy już to zrobili, około trzy czwarte pokazało zyski lepsze od oczekiwań, a ponad połowa miała lepszą sprzedaż.

- Wyniki spółek były do tej pory dobre, a w dalszej części tygodnia będziemy mieli znacznie więcej raportów do przeanalizowania – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Terry Morris, zarządzający funduszami akcyjnymi towarzystwa National Penn Investors Trust.

Poprawę nastrojów widać także na Starym Kontynencie. Przed zamknięciem frankfurcki DAX zyskuje 0,5 proc., a paryski CAC40 rośnie o 0,6 proc. W Warszawie główny indeks utrzymuje się na 0,4-procentowym plusie. Zbyt wielu powodów do zadowolenia inwestorom nie dały jednak dzisiejsze dane z gospodarki amerykańskiej. Indeks Conference Board niespodziewanie spadł do 90,9 punktu, wskazując na gorsze nastroje konsumentów w lipcu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

PO , S&P , Flesz