Korespondencja z MF

Jarosław Skowroński
opublikowano: 2002-12-04 00:00

Na podstawie art. 31 ustawy Prawo prasowe z 26 stycznia 1984 r. (Dz. U. nr 5 poz. 24, z późn. zm.) Biuro Prasowe Ministerstwa Finansów uprzejmie prosi o sprostowanie nieprawdziwych informacji, jakie znalazły się w „Pulsie Biznesu”.

- W artykule pt. „Skarbówka podsłucha podatnika bez zgody sądu” („PB” nr 204 z 22 października, autor Jarosław Królak) znalazły się nieprawdziwe informacje, wprowadzające w błąd opinię publiczną.

Nieprawdą jest, że „pracownicy fiskusa będą mogli bez kontroli sądowej nagrywać rozmowy telefoniczne”. Takiego zapisu w projekcie ustawy nie ma. Kontrola rozmów telefonicznych, podobnie jak kontrola korespondencji i przesyłek pocztowych, może być dokonana tylko za zgodą Sądu Okręgowego w Warszawie, na wniosek Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej, zaakceptowany przez Prokuratora Generalnego. Autor ewidentnie myli podsłuch i nagrywanie rozmów, co w każdym wypadku musi być prowadzone pod nadzorem sądowniczym, z uzyskiwaniem od operatorów sieci telefonicznych informacji o zarejestrowanych połączeniach, czyli z tzw. billingiem. Stwierdzenie „jednym z głównych uprawnień skarbówki będzie swobodne kontrolowanie rozmów telefonicznych” uważam za nadużycie i dezinformację mającą na celu wzbudzenie niepokoju w społeczeństwie. Kontrola operacyjna może być prowadzona tylko w przypadku, kiedy chodzi o przestępstwa skarbowe i korupcyjne, zaliczane do grupy najcięższych, enumeratywnie wymienionych w ustawie o kontroli skarbowej.

Nieprawdą jest, że projekt ustawy przewiduje znaczne rozszerzenie uprawnień wywiadu skarbowego. W rzeczywistości projekt przewiduje bardzo niewielkie rozszerzenie tych uprawnień. Jedynym de facto nowym uprawnieniem jest możliwość kontrolowania korespondencji i przesyłek pocztowych. Oczywiście — analogicznie jak w przypadku rozmów telefonicznych — za zgodą Sądu Okręgowego w Warszawie. Pozostałe uprawnienia, wśród nich „prawo użycia broni palnej, siły fizycznej, prawo rewidowania osób, pojazdów i pomieszczeń” — określane w „PB” jako nowe — to w istocie bądź uprawnienia przeniesione do kontroli skarbowej i wywiadu skarbowego, bądź te, którymi dysponował i dysponuje wywiad skarbowy, na mocy ustawy z 1998 r.

- W komentarzu pt. „Uczciwy też nie będzie spał spokojnie” („PB” nr 205 z 23 października, autor Andrzej Nierychło) zostały zamieszczone nieprawdziwe informacje.

Jest nie tylko nieprawdą, ale również dowodem braku staranności dziennikarskiej stwierdzenie: „Zmiany w prawie dotykające najdelikatniejszej materii wolności osobistej usiłuje się przeprowadzić chyłkiem i na chybcika”. Gdyby autor chciał prześledzić drogę legislacyjną projektu ustawy o kontroli skarbowej, to bez trudu ustaliłby, że projekt ten przeszedł przez konsultacje międzyresortowe, był poddany ocenie Komitetu Rady Ministrów i był przedmiotem obrad RM. Wynika stąd, że przeszedł cały proces legislacyjny w ramach prac rządowych. Projekt został skierowany do Sejmu i będzie przedmiotem parlamentarnych prac legislacyjnych prowadzonych w zwykłym trybie.

Niezgodny z prawdą i dezinformujący jest także, przedstawiony w omawianym artykule, podział uprawnień na już istniejące i „nowe”, które mają być wprowadzone dopiero w wyniku proponowanych zmian w ustawie o kontroli skarbowej. Autor podaje w specjalnej ramce: „Będą mogli: kontrolować korespondencję; kontrolować rozmowy telefoniczne; żądać od operatorów billingów rozmów i innych informacji o abonentach”. W rzeczywistości tylko uprawnienie dotyczące kontroli korespondencji i przesyłek pocztowych będzie uprawnieniem nowym. Prawo do kontroli rozmów telefonicznych, za zgodą sądu, obowiązuje od 1 stycznia 1998 r. Aktualny projekt ustawy obejmuje tylko jego doprecyzowanie. Możliwość występowania do operatorów telekomunikacyjnych o wydanie billingów rozmów to uprawnienie przysługujące wywiadowi skarbowemu od 1 lipca br., na mocy art. 36a ust. 3 ustawy o kontroli skarbowej.

- W komentarzu pt. „Urzędnik nie ma prawa łamać Konstytucji” („PB” nr 207 z 25 października, autor Wiktor Krzyżanowski) znalazły się nieprawdziwe informacje, dotyczące uprawnień wywiadu skarbowego. Po raz kolejny na łamach „PB” pojawiła się publikacja wprowadzająca w błąd opinię publiczną w tej sprawie.

Cytując zapis zawarty z projekcie zmian w ustawie o kontroli skarbowej — „w przypadkach nie cierpiących zwłoki, gdy zachodzi obawa utraty informacji lub zatarcia dowodów przestępstwa, Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej może zarządzić, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, kontrolę operacyjną, jednocześnie zwracając się do sądu z wnioskiem o wydanie postanowienia w tej sprawie” — autor interpretuje go jako dowód, że decyzje dotyczące kontroli operacyjnej mogą być wydawane bez udziału sądu, ponieważ „wiceminister finansów (polityk) i minister sprawiedliwości (też polityk) — lub ich pełnomocnicy — mogą zarządzić inwigilację, kiedy uznają, że przypadek nie cierpi zwłoki”. W interpretowaniu i komentowaniu prawa niedopuszczalna jest praktyka polegająca na wydobywaniu fragmentu przepisu, wygodnego dla udowodnienia jakiejś tezy. Taką właśnie metodę zastosował redaktor Krzyżanowski, opisując „tryb niecierpiący zwłoki”. Autor pomija kluczową część tego przepisu, która stanowi, że GIKS w ciągu pięciu dni od zlecenia kontroli operacyjnej musi uzyskać akceptację sądu, umożliwiającą kontynuowanie tej kontroli. W przypadku negatywnej opinii, sąd nakazuje natychmiastowe przerwanie prowadzonych czynności operacyjno-rozpoznawczych oraz zniszczenie wszelkich materiałów uzyskanych tą drogą.

Zarzut autora, iż użycie broni palnej nie wymaga każdorazowo zgody sądu, można skwitować tylko stwierdzeniem, że — wbrew temu, co pisze redaktor Krzyżanowski — nigdzie w cywilizowanym świecie o użyciu broni nie decyduje sąd. Pragnę podkreślić z całą stanowczością, że rozwiązania zawarte w polskim projekcie ustawy regulującej uprawnienia wywiadu skarbowego są zgodne z naszymi normami konstytucyjnymi i z prawem Unii Europejskiej.

- W komentarzu pt. „Kącik specjalny ministra Kołodki” („PB” nr 210 z 30 października, autor Wiktor Krzyżanowski) podano nieprawdziwą informację, że nastąpiła „podwyżka podatku CIT”. MF informuje, że podatek CIT został obniżony z 28 do 27 proc.

- W artykule pt. „Zmiany w VAT dałyby dodatkowe przychody” („PB” nr 211 z 31 października, autor Lesław Kretowicz) podano nieprawdziwą informację o „podniesieniu o 3 proc. podatku CIT” przez obecny rząd. MF wyjaśnia, że informacja ta jest nieścisła i tym samym wprowadzająca w błąd. Pierwotnie zakładana obniżka podatku CIT o 4 punkty procentowe nie była możliwa ze względu na trudną sytuację, w jakiej znajduje się budżet państwa. Z tego względu stawkę podatku CIT obniżono z 28 do 27 proc., czyli o 1 punkt procentowy.

- W artykule pt. „MF zamierza sięgnąć do kieszeni najbogatszych” („PB” nr 228 z 27 listopada, autor Lesław Kretowicz) podano nieprawdziwe informacje, że „zespół ekspertów [MF] pracuje nad nową, wyższą stawką podatkową dla najbogatszych” oraz że „od 2004 r. wprowadzona zostanie czwarta stawka podatkowa dla osób o najwyższych dochodach”. Biuro Prasowe informuje, że w MF powstał zespół, który ma zająć się restrukturyzacją finansów państwa. Zespół ten nie zajmował się jednak wielkością stawek PIT, ani wprowadzeniem dodatkowych progów podatkowych.

- W artykule pt. „MF poszło w zaparte: nie będzie 50-proc. PIT” („PB” nr 229 z 28 listopada, autor Lesław Kretowicz) podano nieprawdziwą informację, że „W konkluzji eksperci napisali, że najlepszym i najpewniejszym rozwiązaniem jest wzrost podatku dochodowego od najbogatszych podatników. Tym zakończyło się spotkanie [...]”. Biuro Prasowe informuje, że spotkanie zespołu ekspertów MF nie zakończyło się zacytowaną konkluzją. Zespół nie zajmował się kwestią wielkości stawek PIT, ani wprowadzeniem dodatkowych progów podatkowych.

- W artykule pt. „Biznes wraca do koncepcji liniowego podatku PIT” („PB” nr 230 z 29 listopada, autor Lesław Kretowicz) podano nieprawdziwą informację, że „w resorcie finansów trwają analizy dotyczące wprowadzenia 50-proc. stawki podatku PIT”. Biuro Prasowe informuje, że w MF nie trwają prace dotyczące wprowadzania 50-proc. stawki podatku PIT. Informacja ta była wielokrotnie prostowana.

Jarosław Skowroński p. o. dyrektora Biura Prasowego Ministerstwa Finansów