Szansą rozwoju dla wielu młodych, technologicznych firm jest praca dla korporacji; zresztą z obopólną korzyścią. Dlatego na rynku pojawia się coraz więcej łączników, spinających świat korporacji i start-upów. W rolę takiego właśnie brokera postanowił się wcielić Tomasz Rudolf, wcześniej związany z Innovatiką. Teraz promuje swój nowy projekt — D-Raft, spółkę, która wśród start-upowców wyszukuje nowych technologii, „sprzedając” je korporacjom. Jak to dział?
— Najłatwiej jest to wytłumaczyć, posiłkując się schematem zaczerpniętym z HR i executive search. Jednak my na rynku szukamy nie kandydata na prezesa dla danej firmy, ale start-upu. Naszą usługę roboczo nazywamy nawet executive start-up search. Na zlecenie korporacji definiujemy profil idealnego kandydata i model współpracy z nim. Obecnie np. dla Procter and Gamble poszukujemy start-upu, który pomoże firmie wykorzystać nowe technologie do podniesienia jakości sprzedaży online i zwiększenia zaangażowania klienta w punkcie sprzedaży. W tym przypadku firma nie chce kupować start-upu, tylko komercyjnie z nim współpracować — wyjaśnia Tomasz Rudolf.
D-Raft bazuje przede wszystkim na biznesowych kontaktach. Spółka będzie się uaktywniać nie tylko w Polsce, ale również na zagranicznych rynkach. — Obecnie domykamy kwestie partnerstw i biur w Niemczech, w Wielkiej Brytanii oraz w Tel Awiwie. Partnera mamy też w Australii — wylicza Tomasz Rudolf.
D-Raft wypracował dwie formy współpracy z rynkiem. Pierwsza jest związana właśnie z poszukiwaniem start-upów, z którymi korporacje mogłyby współpracować i wprowadzać u siebie ich innowacje. Drugi model zakłada stworzenie „klubu korporacji”, pozwalającego na wymianę doświadczeń i wiedzy.