Małe firmy, by tworzyć i rozwijać nowatorskie projekty, potrzebują z jednej strony finansowania, z drugiej - wsparcia na poziomie komercjalizacji. W testowaniu innowacyjnych produktów i usług oraz na etapie poszukiwania pierwszych klientów pomocne może się okazać wsparcie dużych korporacji. Jak twierdzi Michał Kurtyka, wiceminister energii, duże przedsiębiorstwa mogą stwarzać innowatorom pole do eksperymentowania w zakresie innowacyjności, z obopólną korzyścią. Pracują nad tym m.in. firmy z branży energetycznej.

- W Tauronie uruchomiliśmy proces selekcji i współpracy z mniejszymi partnerami, start-upami, których projekty wpisują się w strategię tej spółki. Wymaga to niewątpliwie ciągłej pracy nad kulturą organizacji w wielkich podmiotach, by były one w stanie zaabsorbować innowacje z zewnątrz – zaznaczył Michał Kurtyka podczas seminarium zorganizowanego przez Pracodawców RP, dotyczącego sposobów pozyskiwania innowacji i rozwoju gospodarki innowacyjnej.
Z laboratorium na rynek
Z danych zaprezentowanych przez Krzysztofa Kusiaka, związanego z Mile Stone ZP i White Buffalo, wynika, że obecnie w Polsce ok. 30 proc. eksportu stanowią produkty innowacyjne.
- Mamy sektor meblarski, który jest wysoko rozwinięty w zakresie innowacji produktowych, posiadamy Dolinę Lotniczą, ale [pod względem innowacyjności – przyp. red.] nadal pozostajemy w ogonie Europy – zauważa Krzysztof Kusiak.
Jego zdaniem w Polsce udało się już zbudować infrastrukturę umożliwiającą rozwój innowacji, dostępne jest też finansowanie dla projektów badawczo-rozwojowych, posiadamy też sieć inkubatorów przedsiębiorczości czy fundusze zalążkowe, powstałe dzięki dotacjom unijnym.
- Nie możemy jednak powiedzieć, że na dużą skalę polski przemysł posiada innowacyjne produkty. Pomimo tego, że mamy zaplecze produkcyjne, wykwalifikowaną kadrę, krajowy przemysł nie potrafi zaabsorbować powstających na rynku innowacji. Po stronie dużych firm brakuje kultury innowacyjności i dialogu z mniejszymi przedsiębiorcami. Również ośrodki naukowo-badawcze muszą szukać efektywnych mechanizmów komercjalizacji prototypów – zaznacza Krzysztof Kusiak.
Testy nowego produktu
Duże nadzieje na komercyjny, globalny sukces rozbudziła w Polsce m.in. firma Saule Technologies, pracująca nad nowym typem ogniw fotowoltaicznych opartych na perowskitach.
- Dotychczas nie znaleziono dla nich zastosowania, poza prostymi zastosowaniami izolacyjnymi. Przełomowy okazał się 2009 r.– kryształy wykorzystano w fotowoltaice. Przez ostatnie cztery lata ośrodki uniwersyteckie i młode firmy pracowały nad implementacją nowych rozwiązań w przemyśle. A perowskitowy moduł fotowoltaiczny różni się od krzemowego tym, że jest znacznie lżejszy, może być elastyczny i półprzezroczysty, niższy jest również koszt jego produkcji – wyjaśnia Artur Kupczunas, członek zarządu i założyciel Saule Technologies.
Spółka już teraz współpracuje z inwestorami i dużymi firmami na świecie.
- Firmy te dostrzegając przełom w danej technologii, natychmiast szukają możliwości jej implementacji we własnych produktach, tak by być pierwszymi na rynku i zaskoczyć klientów tym, czego ich konkurenci jeszcze nie posiadają – dodaje Artur Kupczunas.
