Kosmetyki to bardzo perspektywiczny rynek

Bartosz Ptach
opublikowano: 25-01-2007, 00:00

Produkcją kosmetyków w Polsce zajmuje się kilkaset firm, z których zdecydowana większość to indywidualna działalność gospodarcza bądź niewielkie firmy rodzinne. Największe przychody mają jednak międzynarodowe koncerny: Avon, Oriflame (sprzedaż bezpośrednia), Johnson

& Johnson, Beiersdorf, L’Oreal i Unilever (sprzedaż w sklepach). W 2005 r. wartość rynku kosmetycznego

była szacowana na 5 mld

zł (ostatnie dostępne dane).

Największy udział w przychodach Kolastyny mają kosmetyki pielęgnacyjne — do twarzy, do opalania

i kremy specjalistyczne — oraz

perfumeria. Według szacunków ACNielsen, polski rynek kosmetyków pielęgnacyjnych wart był w 2005 r. 1 mld zł. Spółka ma w nim 5,2-procentowy udział, co daje jej szóstą pozycję m.in. za Niveą (17,3 proc.), L’Orealem (15,3 proc.) czy Erisem (10,5 proc.). Znaczne udziały w polskim rynku mają znane

od lat rodzime marki (właśnie

Eris, ale też Ziaja, Soraya). Ko-

lastyna skupia się głównie na produktach z niskiej oraz średniej półki cenowej, z których pochodzi około 90 proc. kosmetyków pielęgnacyjnych. Rynek tych produktów w 2005 r. wzrósł o 17 proc. pod względem wartości i 13 proc. — wolumenu sprzedaży.

Grupa jest liderem segmentu kosmetyków do opalania. W 2005 r. posiadała 17,8-procentowy udział w rynku (według wartości sprzedaży, według wolumenu — 22 proc.). Obecna jest także na rynku perfumerii, gdzie ma 3,4-procentowy udział w segmencie perfum dla mężczyzn oraz 0,8-procentowy — dla kobiet. Wartość całego rynku perfumeryjnego w Polsce sięga 1,2 mld zł (MEMRB Retail Tracking Services; dane za 2005 r.). Największe udziały w przypadku wód męskich mają Coty (23,7 proc.) oraz Nivea (13,6 proc.), a kobiecych — Coty (22,6 proc.) i Muelhens (15 proc.). Zakupy kosmetyków zapachowych stanowią około 21 proc. wydatków konsumentów na kosmetyki (dane MEMRB Retail Tracking Services).

Segmenty rynku, w których działa Kolastyna, należą do najdynamiczniej rozwijających się w polskim przemyśle. Mimo to pod względem wydatków konsumentów nasz kraj nadal plasuje się za sąsiadami. Przeciętny Węgier czy Czech wydaje na specyfiki do pielęgnacji ciała 20 proc. więcej niż Polak. Jeszcze większa przepaść dzieli nas od Zachodu. Konsumpcja kosmetyków w przeliczeniu na mieszkańca jest w Polsce średnio 4-5 razy mniejsza niż w innych krajach UE. Z pewnością można oczekiwać wzrostu — Polacy coraz częściej sięgają po kosmetyki i coraz więcej na nie wydają. Według prognoz, w najbliższych latach szybko powinna rosnąć sprzedaż preparatów specjalistycznych, np. przeciwzmarszczkowych i przeciwtrądzikowych.

Bartosz Ptach

Giełdowe.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Ptach

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu