Kosztowne ożywianie zabytkowych murów

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 29-10-2010, 00:00

Popadające w ruinę i zapomniane przez wszystkich. Łatwiej i taniej je wyburzyć, niż przywrócić im świetność. Są jednak śmiałkowie, którzy aranżują mieszkania w opuszczonych fabrykach i kamienicach.

Prace nad Loftami u Scheiblera w Łodzi zaczęły się w 2006 r., a pozwolenie na użytkowanie inwestor uzyskał dopiero w kwietniu 2010 r. Rewitalizacja XIX-wiecznej fabryki Karola Scheiblera i jej adaptacja na mieszkania trwała nie tylko dwa razy dłużej niż budowa zwykłego bloku czy apartamentowca, ale i kosztowała dużo więcej — około 250 mln zł.

 

 

Hotel droższy od fabryki

— Prace w zabytkowych murach wymagają wielu konsultacji z konserwatorem, często pierwotne cele trzeba na bieżąco modyfikować. Wyburzanie niektórych elementów konstrukcji można porównać do prac odkrywkowych. Największe koszty wiążą się ze zmianą struktury budynku i renowacją elewacji — mówi Dorota Urawska z Opal Property Development.

W dawnej łódzkiej przędzalni, która ma 207 m długości i 2-4 piętra, powstało 421 apartamentów. W budynku są ogromne okna, wysokie ściany i oryginalne elementy dawnej fabryki. Niektóre lofty są wysokie nawet na 4 metry. Historyczna fasada z czerwonej cegły kontrastuje z nowoczesnym, jasnym i przestrzennym wnętrzem z cegły, stali i szkła.

Amatorzy postindustrialnych wnętrz zapłacą za lokal w Loftach u Scheiblera 5,5 tys. zł za mkw. Mieszkanie w zmodernizowanej cieszyńskiej kamienicy Rynek 20, dawnym XVIII-wiecznym hotelu Pod Brunatnym Jeleniem, kosztuje około 7 tys. zł za mkw. W budynku będzie 36 mieszkań. Kupno lokalu w budynku Rynek 50 we Wrocławiu to wydatek prawie trzykrotnie większy, bo 20 tys. zł za mkw. W kameralnej kamienicy powstało 11 lokali. Obie budowle rewitalizuje Griffin Real Estate.

 

 

Czas i pieniądze

Budując od podstaw, deweloper ma dużo większy wpływ na końcowy kształt budynku. Łatwiej zaplanować układ mieszkań i części wspólnych, bo nie trzeba się starać o uzyskanie zgody na odstępstwa od norm budowlanych. Jeśli rewitalizuje kamienicę, nie ma takiego komfortu i często musi dopasowywać plany do nienaruszalnych elementów budynku. Wiele czasu zajmuje również etap przygotowania inwestycji. Przed przystąpieniem do prac trzeba wykonać wiele badań i ekspertyz.

— Możliwość wprowadzenia przeróbek przy renowacji kamienic jest bardzo ograniczona, ponieważ prace budowlane przebiegają pod ścisłym nadzorem konserwatora zabytków — zauważa Patrycja Kwiatkowska, dyrektor zarządzający Griffin Real Estate.

Czy urok mieszkania w dawnej fabryce lub zabytkowej kamienicy ma znaczenie dla inwestora kupującego na wynajem?

— Raczej nie. Cenę najmu wyznacza standard budynku i mieszkania, a przede wszystkim dzielnica. Im wyższy, tym koszty zakupu i aranżacji szybciej się zwracają z opłat za wynajem. Dla całego rynku można przyjąć średni roczny wzrost ceny najmu o 4-7 proc. — sumuje Agnieszka Górkiewicz, prezes Ober-Haus.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu