Kilka dni temu PKP Intercity zaprezentowały stroje dla obsługi EIC Premium, czyli pociągów pendolino, które zaczną kursować po polskich torach od 14 grudnia. Schludne stroje to jednak za mało, by zadowolić pasażerów. Pociągi muszą dowozić ich do celu punktualnie i być czyste. I tu pojawił się problem. PKP Intercity otworzyły właśnie oferty, a precyzyjnie, jedną ofertę, na sprzątanie superskładów. W dodatku bardzo drogą. Złożył ją Impel, który jest gotowy sprzątać pendolino za ponad 40 mln zł rocznie. Budżet Intercity opiewa na około 6 mln zł.

— Analizujemy ofertę, która przekracza przeznaczone przez nas fundusze. W ciągu najbliższych dni podejmiemy decyzję. Zapewniam, że pociągi wyjadą czyste i gotowe do przyjęcia pasażerów na pokład — mówi Zuzanna Szopowska, rzecznik PKP Intercity.
Czy spółka zdecyduje się dopłacić, czy też unieważni przetarg — nie wiadomo. Jakub Majewski, prezes fundacji ProKolej, szacuje, że rozstrzygnięcie nowego konkursu zajmie, w optymistycznym wariancie, ponad 40 dni. Nie ma więc na to czasu, jeśli w połowie grudnia czyste pendolino mają wjechać na tory. Jego zdaniem, wysokie ceny to efekt tego, że Intercity przygotowują serwis pendolino w ostatniej chwili, więc usługodawcy — tacy jak Impel — mają mało czasu na przygotowania. To m.in. skutek zamieszania związanego z majowym terminem dostaw. Producent, czyli Alstom, miał przekazać Intercity osiem składów, by spółka mogła prowadzić wewnętrzne testy i szkolenia. Wówczas jednak pociągi nie miały homologacji Urzędu Transportu Kolejowego, uprawniającej do jazdy z prędkością 250 km/h. PKP Intercity nie chciały więc ich odebrać. Istniało ryzyko, że nowoczesne składy nie wyjadą w grudniu na tory, co spowolniło przygotowania. Pociągi dostały certyfikat dopiero we wrześniu.
Dotacje i konkurencja
Zakup pendolino to jeden z filarów strategii PKP Intercity, który pozwoli spółce wyjechać na prostą. Wczoraj Zbigniew Klepacki, wiceminister infrastruktury, powiedział, że pozytywny wpływ na przewoźnika może też mieć konkurencja, o ile dla kolejowej spółki ważniejszy będzie klient niż dotacja (w latach 2015-21 Intercity otrzymają 3,7 mld zł). Urzędnik nie wierzy jednak w rychłą liberalizację. Miał ją wprowadzić od 2019 r. unijny IV pakiet kolejowy, ale zdaniem ministra termin będzie opóźniony.