Kosztowny gadżet, a nie koło ratunkowe

Marek R. Jankowski broker ubezpieczeniowy
opublikowano: 22-12-2011, 00:00

KOMENTARZ

Ubezpieczyciele przekonują, że w przypadku zgonu jednego ze wspólników, najlepszym rozwiązaniem dla spółki, która automatycznie staje się zobowiązanym wobec spadkobierców tegoż zmarłego, jest zawarta wcześniej umowa ubezpieczenia na życie tego właśnie wspólnika. Jednak zawarcie jej w trybie, jaki proponują może okazać się kosztownym gadżetem, a nie szalupą ratunkową.

Trzeba pamiętać, że w chwili śmierci wspólnika to spółka staje się zobowiązanym wobec spadkobierców, a nie wspólnicy jako osoby fizyczne. Jeżeli zawarta zostanie umowa ubezpieczenia, w której ubezpieczonymi będą wszyscy wspólnicy, a uposażonymi również wszyscy wspólnicy lub jeden z nich, to może się okazać, że jeśli jeden z nich otrzyma świadczenie, pojawi się problem z przekazaniem spółce pieniędzy na pokrycie zobowiązań wobec spadkobierców.

Uposażony może to oczywiście zrobić, ale jako pan A, a nie spółka. Co natomiast, jeśli zmarły wspólnik przed śmiercią zmienił rozporządzenie z umowy i uposażył kogoś spoza spółki? Ubezpieczyciel nie może informować osób trzecich o tym, kto jest uposażonym. Niebagatelne znaczenie w umowie ubezpieczenia ma fakt, kto jest ubezpieczającym.

Żadne ubezpieczenie na życie w formie tzw. krzyżowej nie jest rozwiązaniem godnym uwagi, ze względu na niedostatki samej umowy oraz zbyt wiele elementów niepewnych. Należy stosować mechanizmy, które są szczelne, nie pozwalają na jakiekolwiek zmiany, nie pozostawiają żadnych niedomówień i zabezpieczają przede wszystkim spółkę.

Uposażonym musi być spółka. Ona też będzie ubezpieczającym i będzie mogła wykonywać swoje prawa w umowie ubezpieczenia zgodnie z zapisami kodeksu cywilnego. Wypłata świadczenia lub jego części może nastąpić wyłącznie na podstawie prawomocnego postanowienia sądu o nabyciu praw do spadku. Nie wcześniej, bo można kogoś przeoczyć. Ubezpieczonymi będą wszyscy wspólnicy, każdy do wysokości swoich udziałów w spółce, z wyłączonym prawem do wyznaczania lub zmiany osób uposażonych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek R. Jankowski broker ubezpieczeniowy

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Kosztowny gadżet, a nie koło ratunkowe