Koszt transportu kutrów z Polski do Azji Południowo-Wschodniej może okazać się za wysoki, jeśli będzie niewielkie zainteresowanie ze strony rybaków przekazaniem statków, poinformował w piątek wiceminister rolnictwa Stanisław Kowalczyk na posiedzeniu senackiej komisji spraw Unii Europejskiej.
Kowalczyk przedstawił stanowisko resortu rolnictwa w sprawie projektu rozporządzenia Komisji Europejskiej, częściowo znoszącego zakaz transferu statków rybackich do krajów dotkniętych grudniowym tsunami.
"Popieramy tę zmianę" - powiedział Kowalczyk. Dodał jednak, że tylko nieliczna grupa naszych łodzi będzie spełniała kryteria wprowadzone w tym rozporządzeniu.
Statki przeznaczone do przekazania w rejon kataklizmu muszą spełniać następujące warunki:- być zarejestrowane w Rejestrze Statków Rybackich Wspólnoty,- mieć długość całkowitą nie przekraczającą 12 metrów,- mieć wiek od 5 do 20 lat.
Dyskusyjny jest problem kosztów transportu, powiedział Kowalczyk. W sytuacji, gdyby z Polski takich łodzi zgłoszono tylko kilka, może się okazać, że przeznaczone na ten cel środki unijne nie wystarczą na transport.
Jak wyjaśnił Kowalczyk, wtedy będzie potrzebna decyzja albo pokrycia z budżetu krajowego tych dodatkowych kosztów, albo odstąpienia od przekazania łodzi. "Na dzisiaj zainteresowanie ze strony rybaków, którzy zgłosili wnioski o złomowanie swoich kutrów, jest minimalne" - powiedział.
O propozycji regulacji umożliwiającej przekazanie starych, wycofywanych z eksploatacji małych kutrów rybackich poinformowała rybaków poszkodowanych w grudniowym tsunami rzeczniczka unijnego komisarza ds. rybołówstwa i polityki morskiej, Mireille Thom, 10 lutego na konferencji prasowej w Brukseli.